google.com, pub-3725043939020698, DIRECT, f08c47fec0942fa0 Memories that remain ...: Albumy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Albumy. Pokaż wszystkie posty

Niegdyś prowadzenie pamiętnika nie było niczym szczególnym, co więcej było to rzeczą absolutnie oczywistą i co druga osoba taki pamiętnik ...

Dlczego warto pisać pamiętnik? Prowadzenie dziennika.

Niegdyś prowadzenie pamiętnika nie było niczym szczególnym, co więcej było to rzeczą absolutnie oczywistą i co druga osoba taki pamiętnik posiadała. Nie tylko do spisywania zdarzeń z życia, ale również do prowadzenia ważnych notatek, spisywania myśli, czy notowania naukowych, wyższych aspektów. 

Pamiętnik, czy notes był rzeczą ważną. Dzisiaj, w dobie szybko rozwijającej się technologii, możnaby przypuszczać, że fizycznie, pamiętniki przestały odgrywać wielką oraz znaczącą rolę. Choć jak to z upływem czasu bywa, historia koło zatacza, a prowadzenie takiego dziennika zdarzeń stało się nawet wręcz modne. Może już nie tyle praktyczne, co kiedyś, ale tworzone z pasjonującą przyjemnością.

Prowadzenie dziennika

Można spojrzeć na to również z innej strony, tej sentymentalnej i przeszłościowej. To spisywanie naszego życia, dzielenie się chwilami, do których po latach chętnie wraca się z wielkim sentymentem i uczuciem. To skarbnica wspomnień i piękna pamiątka na przyszłość.

Pamiętam gdy jeszczy byłam dzieckiem, znajdywałam przypadkiem gdzieś w książkach mojej mamy suszone liście lub kwiaty. Były to dla mnie ma...

Sekretna Książka Przyrodnicza. Suszone kwiaty.

Pamiętam gdy jeszczy byłam dzieckiem, znajdywałam przypadkiem gdzieś w książkach mojej mamy suszone liście lub kwiaty. Były to dla mnie magiczne skarby, które nie wiadomo dlaczego znalazły się między stronicami książek. 

Nawet nie zwróciłam uwagi, kiedy sama zaczełam tak robić jakieś dwa lata temu. Chyba było mi szkoda wyrzucić opadajace płatki z kwiatów. Umieszczałam je więc w jednej z książek, które posiadam. Tak się dziwnie złożyło, że do tego celu wybrałam książkę z fotografiami natury. Dość starą, która kiedyś zdobyła dla mnie teściowa na jakimś tzw. pchlim targu. 

suszone liście

Zrobiłam się sentymentalna, pewnie zawsze byłam, ale im więcej lat mamy, tym bardziej staramy się zatrzymać chwile dla siebie. Ta książką jest tego dowodem. Już pomijam fakt, że jest pięknie wydana, a zdjęcia, które się w niej znajdują są niezwykle ujmujące i czarno-białe, tak jak lubie. 

Teraz jest to moja skarbnica suszonych płatków kwiatów i liści. Taki album przyrodniczy, tylko dla mnie. Spersonalizowany, pełny natury. 

Prowadzenie dziennika turystycznego rozpoczełam już kilka lat temu. Zawsze lubiłam przywozić coś z podróży. Czasami były to pocztówki, inn...

Dziennik Turystyczny. Jak go przygotować?

Prowadzenie dziennika turystycznego rozpoczełam już kilka lat temu. Zawsze lubiłam przywozić coś z podróży. Czasami były to pocztówki, innym razem bilety czy paragany. Im więcej wojaży, tym więcej się tego uzbierało, dlatego stworzenie albumu, w którym mogłabym to wszystko zagospodarować i uporządkować było opcją najbardziej logiczną i zarazem przyjemną. 

Za każdym razem gdy otwieram moje stare albumy podróżnicze, czuje się tak, jakbym wracała do przeszłosci. Są one przepełnione cudownymi wspomnieniami, momentami z życia, które chciałby się zatrzymać jak najdłużej. Wręcz czuje na sobie ciepły podmuch wiatru i żar tunezyjskiej pustyni, dotykam po raz kolejny olbrzymiej egipskiej piramidy i wspinam się na wieżę Eiffla. Tyle i jeszcze więcej wspomnień wypływających z kartek papieru...

Dziennik Turystyczny. Jak go przygotować?

Niedawno rozpoczełam pracę nad nowym dziennikiem turystycznym. Ciężko jest przestać podróżować, gdy już raz się zacznie się to robić. Nie ważne czy są to wyjazdy dalekie, czy bliskie, bo za każdym razem odkrywamy cos nowego. Nowe miejsca, ludzi, kulturę, smaki...itd.

Tytuł mówi sam za siebie, co to jednak jest tak szczegółowo?  Chodzi głównie o dokładne lecz krótkie sprawozdanie i śledzenie tego, co s...

Książekczka do książek? Co to takiego? Jak śledzić przeczytane już książki?

Tytuł mówi sam za siebie, co to jednak jest tak szczegółowo? 
Chodzi głównie o dokładne lecz krótkie sprawozdanie i śledzenie tego, co się przeczytało. Zapisywanie myśli, cytatów czy krótkiego streszczenia. 

Fajna ciekawostka dla tych, którzy lubią czytać książki. Zawsze można wrócić do tego notesu po latach i przypomnieć sobie, o czym dana opowieść była, lub na co wtedy najbardziej zwracaliśmy swoją uwagę. Coś na zasadzie jednej ze stron Bullet Journal ;)

Bullet Journal

Przygoda z Journalem część kolejna! Nie ma przecież nic lepszego od kolekcjonowania wspomnień. To trochę tak, jakbyśmy zatrzymali na chwi...

Pamietnik Podróżniczy - Znaczki, Typografia, Bullet Journal etc...

Przygoda z Journalem część kolejna! Nie ma przecież nic lepszego od kolekcjonowania wspomnień. To trochę tak, jakbyśmy zatrzymali na chwilę czas i samego siebie. Taki podróżniczy pamiętnik to zbiór tego co najlepsze, a przy okazji pomaga nam otworzyć się twórczo. Dać się ponieść fantazji i kreatywności. Stworzyć coś wyjątkowego, nie tylko dla siebie ale i dla przyszłego pokolenia. 


W swoim nieco nietypowym bullet'cie chciałabym popracować nad techniką typografii. Piękne pismo, a czasem i nawet zwykłe słowo, potrafi dotrzeć do kogoś bardziej niż setki wypowiadanych słów. Wiem, że małymi kroczkami można podreperować tą technikę, potrenować rękę, która tak bardzo przyzwyczaiła się do klawiatury komputera, a ładne pismo zostało gdzieś tam w zeszytach ze studiów.

Przygoda związana z pisaniem pamiętnika, wcale nie musi opierać się tylko na notatkach. Chodzi przeciez o wspomnienia. Je, z koleii, można...

Dodatki i pieczątki do tworzenia pamiętnika. Journal Accessories.

Przygoda związana z pisaniem pamiętnika, wcale nie musi opierać się tylko na notatkach. Chodzi przeciez o wspomnienia. Je, z koleii, można znaleźć w wielu rzeczach, nie tylko słowach, ale również obrazach, papierze, pieczątkach, starych biletach itp...

Kiedyś skupiałam wszystkie takie pamiątki w swoich albumach podróżniczych, na które do dzisiaj patrzę z sentymentem i tworzę nadal. Poniższy pamiętnik, przeznaczony jest głównie mojej pracy hobbistycznej i zbiorze znaczków, z którymi nie wiedziałam co zrobić (o czym pisałam już tutaj oraz tutaj - jak je wykorzystać). 


Aby taki pamiętnik wygladał nieco ciekawiej, warto wykorzystać kilka interesujących form jego ozdabiania, min., ciekawe pieczątki, naklejki, wycinki, a nawet rozcięte pudełka od zapałek. Inwencja twórcza potrafi zaskoczyć każdego i warto pozwolić jej, wydostać się od czasu do czas, na zewnąrzt.

Od początku tego roku, wiedziałam, że chce rozpocząć moją kolejną przygodę z "journalem", co prawda przymierzałam się do stworze...

Przygoda z Journalem. Jak wykorzystać znaczki w pamiętniku?

Od początku tego roku, wiedziałam, że chce rozpocząć moją kolejną przygodę z "journalem", co prawda przymierzałam się do stworzenia tzw. Bullet Journal, ale w rezultacie stwierdziłam, że pochłania to zbyt dużo czasu i wymuszało we mnie coś, co jednak wolałabym tworzyć z przyjemnością a nie z obowiązku. Plan co prawda powstał, ale na jego realizację przyjdzie jeszcze czas.

Tym razem chciałam stworzyć coś, gdzie będę mogła kompletować i trzymać różnego rodzaju znaczki, bilety i etykiety, które uzbierały sie wraz z moim początkiem postcrossingu oraz podróżowaniem. 

 Journal Stamps

Takie journale widziałam już na kilku forach i spodobały mi się na tyle, że postanowiłam stworzyć taki również dla siebie. Mam już kilka albumów podróżniczych, które zrobiłam sama i w których trzymam wszelakie pamiątki z podróży. 

Znaczków nie kolekcjonuje, ale przyznam szczerzę, że niektóre są na tyle piękne, że szkoda aby były pochowane gdzieś na dnie kartonu. Dlatego poczyniłam już pierwsze kroki z moim nowym pamiętnikiem z sentencjami i znaczkami. 

Każdy kto oglądał lub czytał "Sagę o Wiedźminie" Andrzeja Sapkowskiego, dokładnie wie, kogo przedstawia poniższa ilustracja na z...

Limitowana edycja znaczka z Wiedźminem.

Każdy kto oglądał lub czytał "Sagę o Wiedźminie" Andrzeja Sapkowskiego, dokładnie wie, kogo przedstawia poniższa ilustracja na znaczku. Choć ten co prawda, wzorowany został na grze o Wiedźminie, ale chyba każdy z nas rozpoznaje tutaj słynnego odtwórce roli tutułowego bohatera Geralta, Michała Żebrowskiego. 

Znaczek ten był prezentem Mikołajkowym, który zażyczył sobie mój mąż, grający w Wiedźmina. Bardzo dobry sposób na naukę j. polskiego dla obcokrajowcy.

Limitowana edycja znaczka z Wiedzminem.

Jest to również pierwszy Polski znaczek poświęcony grze komputerowej i został wydany tylko w limitowanej serii.

Mi udało się zakupić już dwa. Do tego zdecydowałam się umieścić go w specjalnym zakupionym razem folderze, jako że specjalnego klasera nie posiadam. Nie kolekcjonuje znaczków, jednakże jest to część nieodłączna w pasji postcrossingowej.

Zarówno znaczek jak i folder zakupiłam on-line na filatelistyka.poczta-polska.pl.