google.com, pub-3725043939020698, DIRECT, f08c47fec0942fa0 Memories that remain ...: Wiersze
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersze. Pokaż wszystkie posty

... i tak w istocie jest. Inaczej smakuje wczesnym porankiem, inaczej późnym popołudniem. Nabiera innego smaku, kiedy pijemy ją w gościnie...

Kawa, zawsze smakuje inaczej...

... i tak w istocie jest. Inaczej smakuje wczesnym porankiem, inaczej późnym popołudniem. Nabiera innego smaku, kiedy pijemy ją w gościnie, kupujemy na mieście, pijemy w pośpiechu, czy napawamy się chwilą błogiego relaksu. 
Na temat zalet kawy pisałam już kilkakrotnie, choć i o jej wadach mówić można sporo, niemniej jednak jesli coś pochodzi od "matki ziemi" i pite jest w odpowiednim umiarze , czy rzeczywiście może być aż tak złe? Oczywiście ,że nie. I za nic nie potrafiłabym odmówić sobie chwili upragnionego spokoju i filiżanki świeżo zaparzonej kawy:) 


Bałtyk Morze spowite jest blaskiem Zachodzącego już słońca Coś błyszczy pomiędzy piaskiem I zmienia się w błyski miesiąca Na...

Morze Bałtyckie


Bałtyk
Morze spowite jest blaskiem
Zachodzącego już słońca
Coś błyszczy pomiędzy piaskiem
I zmienia się w błyski miesiąca
Na oczach naszych słońce się chowa
Nadmorską plażę zostawiając w mroku
Za nami jaśnieje księżycowa głowa
Oglądam wspaniałość złotego obłoku
Znów stoję sama, przede mną woda
Ktoś odszedł niezauważenie
Tu stara łódka, tam spróchniała kłoda
Tajemne i dziwne robi to wrażenie
To nie ocean, choć wiele ma wody
To tylko nasze Bałtyckie Morze
Są najpiękniejsze nad Nim zachody
Choć w bardzo różnym bywa humorze
Od dziecka do Ciebie ciągnął mnie zew
Wracałam, jak mogłam najczęściej
Kochałam Morze, kochałam głos mew
Co brzeg zapełniały najgęściej
Fale zimne zalewają brzeg
Złoty bursztyn wynosząc na piach
Tu z gór do morza wpływa woda z rzek
A chmury nad nimi tworzą szary dach ...

morze bałtyckie na pocztówce



Przyjaźń to sztuka Żałuję, że nie posiadam magicznej mocy tworzenia przyjaźni. Nie mam... Przyjaźń nie jest czymś, co działa śc...

Przyjaciele



Przyjaźń to sztuka

Żałuję, że nie posiadam 
magicznej mocy tworzenia przyjaźni. 

Nie mam...

Przyjaźń nie jest czymś, 
co działa ściśle według reguł, 
których możemy się nauczyć. 

Przyjaźń i miłość jest sztuką, 
ale nie rodzajem sztuki komercyjnej 
nastawionej na tani i szybki efekt.

Przyjaciele to indywidualiści, 
którzy dobrowolnie ryzykują bycie
z innymi - to ludzie, dla których 
dzielenie się swoją unikalną osobowością
i radość przebywania ze sobą nawzajem 
jest efektem wspólnej decyzji.

Bez przyjaciół nie jesteśmy w pełni ludźmi. 
Przyjaciółmi musimy być i przyjaciół musimy mieć.
David Sammons





A jak poszedł król na wojnę, Grały jemu surmy zbrojne, Grały jemu surmy złote, Na zwycięstwo, na ochotę... A jak poszedł Stach na b...

A jak poszedł król na wojnę...


A jak poszedł król na wojnę,
Grały jemu surmy zbrojne,
Grały jemu surmy złote,
Na zwycięstwo, na ochotę...

A jak poszedł Stach na boje,
Zaszumiały jasne zdroje,
Zaszumiało kłosów pole,
Na tęsknotę, na niedolę...

A na wojnie świszczą kule,
Lud się wali jako snopy,
A najdzielniej biją króle.
A najgęściej giną chłopy.

Szumią orły chorągwiane,
Skrzypi kędyś krzyż wioskowy...
Stach śmiertelną dostał ranę,
Król na zamek wracał zdrowy...

A jak wjeżdżał w jasne wrota,
Wyszła przeciw zorza złota
I zagrały wszystkie dzwony
Na słoneczne świata strony.

A jak chłopu dół kopali,
Zaszumiały drzewa w dali,
Dzwoniły mu przez dąbrowę
Te dzwoneczki, le liliowe... 

wiersz a jak poszedł król

KAMIENNE ANIOŁY Kamienne anioły  toczą kryształowe łzy gorzkie a zarazem czyste  Płaczą nad swym kamiennym życiem ...

Aniołowie z kamienną twarzą ...

KAMIENNE ANIOŁY

Kamienne anioły
 toczą kryształowe łzy
gorzkie a zarazem czyste
 Płaczą nad swym kamiennym życiem
 Czuwając u wrót świątyni ciemności
 Marzą o wolności o ciele bez skazy
Ciele bez śladu martwej natury
Ich skrzydła dawno nie poczuły powiewu wiatru
 Marzą o tym by zrzucić kamienne okowy
 Kajdany skalnego przeznaczenia
 Którego nie są w stanie zmienić 


anioł nagrobowy


kamienna rzeźba anioła


Góralu, czy ci nie żal Odchodzić od stron ojczystych, Świerkowych lasów i hal I tych potoków srebrzystych? Góralu, czy ci nie żal, Góralu...

Góralu czy Ci nie żal... Odchodzić od stron ojczystych...

Góralu, czy ci nie żal
Odchodzić od stron ojczystych,
Świerkowych lasów i hal
I tych potoków srebrzystych?
Góralu, czy ci nie żal,
Góralu, wracaj do hal!
A góral na góry spoziera
I łzy rękawem ociera,
Bo góry porzucić trzeba,
Dla chleba, panie dla chleba.
wspinaczka na górę

Góralu, czy ci nie żal ...

Biedronka Zbyt maleńka by móc wspiąć się na dalsze stopnie Zbyt nieśmiała aby poprosić o pomoc. Nadto ciekawa aby zrezygnować Na...

Wiersz o biedronce.

Biedronka

Zbyt maleńka by móc wspiąć się na dalsze stopnie
Zbyt nieśmiała aby poprosić o pomoc.
Nadto ciekawa aby zrezygnować
Nadto zarozumiała aby powiedzieć - nie zdołam. 

Widziała świat z dołu, doceniając jego majestat.
Widziała blask lampy od roweru, sądząc,że jest magiczna.
Podążała w kierunku swej wyobraźni,
Podążała za głosem serca i duszy.

Czuła niedosyt i niezrozumienie patrzących nań z góry,
Czuła brak spełnienia swej ciekawskiej natury.
Była tak mała, że omijały ją tłumy przechodniów,
Była tak piękna, lecz niewidzialna dla świata.

Walczyła każdego dnia o nową idee,
Walczyła o z wiatrakami jak Don Kichot
Kochała życie jak wariat!
Kochała wyznania i pragnęła teraz znaleźć się na szczycie.

Powtarzała sobie - to tylko jeden stopień! 
Powtarzała te słowa przez całe swe biedrończe życie.
Zapomniała,że skrzydła nie są tylko ozdobą.
Zapomniała użyć życia do życia...

biedronka wiersz

Zdjęcie autorstwa Zhou Guisheng.



Wyznanie ... Kiedy bywałam tam tak często  Nie rozumiałam jego znaczenia dla spójności duszy. Kiedy spacerowałam tuż przy nim, N...

Wiersz o Bałtyku.

Wyznanie ...

Kiedy bywałam tam tak często 
Nie rozumiałam jego znaczenia dla spójności duszy.
Kiedy spacerowałam tuż przy nim,
Nie wiedziałam, że kiedyś ponowny jego widok mnie wzruszy.

Kiedy widziałam go ostatnim razem,
Był skruszony, cichy i spokojny - milczał pogrążony w zadumie.
Kiedy spoglądałam szczęśliwym lecz stęsknionym wzrokiem,
Czułam,że mnie słyszy, że ową tęsknotę rozumie...

Kiedy odchodziłam ze spuszczoną głową
Poruszył się i wołał rozpaczliwym głosem.
Kiedy oddałam mu ostatni pocałunek 
Oboje zamarliśmy zastanawiając się nad dalszym losem.

...
wiersz o bałtyku

 Kocham Cie Bałtyku.







Tym razem nie muszę nic dodawać od siebie. Wszystko 'powie' za mnie A. Piasek  Kiedy stawiasz pierwszy krok jesteś pełna wi...

Szczęście jest blisko co w głowie się nie mieści. Tekst piosenki.


Tym razem nie muszę nic dodawać od siebie. Wszystko 'powie' za mnie A. Piasek 

Kiedy stawiasz pierwszy krok
jesteś pełna wiary, pełna wiary.
Z drugim zwykle jeszcze jest
wszystko doskonale, doskonale.
Trzeci prowadzi do celu drzwi
ty odwracasz się i zejść z drogi chcesz wybranej,
chociaż na niej

Szczęście jest blisko
co w głowie się nie mieści.
Szczęście jest blisko
na wyciągnięcie ręki.


Kiedy dobra pierwsza myśl
jednak myślisz dalej,
nie przestajesz.
Kiedy wielki dzień ma przyjść
wierzę, czekasz na ten dzień i na mnie.
Lecz kiedy właśnie otwieram drzwi
ty odwracasz się i już
nie chcesz mnie zobaczyć,

a tymczasem

Szczęście jest blisko
co w głowie się nie mieści.
Szczęście jest blisko
na wyciągnięcie ręki.

piosenka o szczęściu



Całkiem niedawno natknęłam się na ten niebywały wiersz. Uważam, że jest on wielkim fenomenem i żałuje jedynie, że tak mało znanym. Mam nad...

Józefa Ślusarczyk-Latos - Dzieci przerwanej epoki

Całkiem niedawno natknęłam się na ten niebywały wiersz. Uważam, że jest on wielkim fenomenem i żałuje jedynie, że tak mało znanym. Mam nadzieje, że i Wam się spodoba.

Józefa Ślusarczyk-Latos


Dzieci przerwanej epoki


dzieci przerwanej epoki żyją na ulicy
mieszkają w cieniu naszych powiek
rosną
między głuchymi ciałami robotów
ich braćmi są manekiny
mają drewniane twarze i metalowe oczy
nikt nie wie ile ich jest
otaczają nas we śnie wypełniają południe
mieszkają w naszych lustrach
są sierotami ziemi

dzieci przerwanej epoki nie znają historii
nie są po żadnej ze stron
mieszkają w twarzach w parlamentach
szydzą ze wszystkiego

dzieci skrzywdzone skrzywdzonej epoki
nie czują miłości ani nienawiści
nie znają swojego imienia

ich domy są z marzeń uschniętych
z deszczu oraz liści
łodzie z papieru i wiatru
dzieci przerwanej epoki są dziećmi Boga
ale jeszcze nie wiedzą o swoim istnieniu 




Dwudziesty drugi wiek. Dwudziesty trzeci wiek. Dwudziesty czwarty wiek. Łączy nas farbiarnia wschodów i zachodów słońca szlifiern...

Ewa Lipska — Pomarańcza Newtona

Dwudziesty drugi wiek.
Dwudziesty trzeci wiek.
Dwudziesty czwarty wiek.

Łączy nas
farbiarnia wschodów i zachodów słońca
szlifiernia magii słów i ognia.

Dzieli nas na zawsze.
Ewa Lipska — Pomarańcza Newtona (Pomarańcza Newtona Nieskończoność)  


W powietrzu lub czasoprzestrzeni  Drążą , krążą i wzniecają pożar. Ognisko dusz leci ku bezgranicy nieba Piekielnie złączeni , pochłaniają ...

Oślepieni, otumieni.


W powietrzu lub czasoprzestrzeni 
Drążą , krążą i wzniecają pożar.
Ognisko dusz leci ku bezgranicy nieba
Piekielnie złączeni , pochłaniają wszystko. 

Okradają słońce z promieni,
Zioną gorącem i potęgują upały.
Któż im zabroni tę degradację?
Któż poskromi przeklęte stworzenia?

Nie boją się cieni, nie boją się mroku
Pedzą chwytając wiatr do kieszeni.
Kpią z deszczu i mrozu siarczystego.
Wyśmiewają obłoki uciekające przed nimi.

Czują się bezkarnie w bezgranicy mocy
Są wolni w otchłani nieba.
Są piekielnie rozgrzani do granic możliwości,
Podnieta czeluści i nad mocy. 

Dusze! Dusze przeklęte na wieki! 
Myślą, że są Panami niebios i ziemiańskich przestworzy
Sądzą, że są Bogami życia i śmierci.
Głupcy! Nie wiedzą, że zgasną jeszcze tej nocy...


Ta radość maleńka, która odeszła wraz z Tobą Czyniła świat szeroko pojętym bezgraniczem. Byłeś tak blisko, wciąż nierozerwalnie. Stawałeś s...

Zanik osobowości.


Ta radość maleńka, która odeszła wraz z Tobą
Czyniła świat szeroko pojętym bezgraniczem.
Byłeś tak blisko, wciąż nierozerwalnie.
Stawałeś się całodobowym moim obliczem.

Pamiętasz, jak razem spędzaliśmy chwile?
Pamiętasz łzy szczęścia i spójność osobowości.
Pamiętasz te chwile tak szczęściem okryte?
Czy pamiętasz? Nie, bo zatraciłeś już własne wartości.

Spoglądałam na Ciebie każdego dnia
Uśmiechałeś się z uciskiem pętli na szyi.
Widziałam jak gaśniesz, powoli zanikasz.
Nieodwracalnie nagle stałeś się niczyi

Widziałam, jak zatracasz się w fascynacjach niepojętych
Widziałam, jak gasną wszelkie iskry w oczach
Mówiłeś do mnie, lecz ja już nie słyszałam
Błąkałeś się tylko w mych snach po nocach…

Odszedłeś….

Wstaje teraz każdego ranka,
Wpatrując się w szybę okienną.
Nie płaczę i nie przeklinam losu
Stałam się, zwyczajnie obojętną

Nie okazuje uczuć, bo odeszły razem z Tobą
Nie szlocham, bo łzy mi też zabrałeś
Staje się kreatywna w przemyśleniach i silna
Patrzę w lustro, nie widząc postaci, którą kochałeś.

Zasypiam bez Twojego boku
Bez uścisku ręki na mym ciele
Nie słyszę już więcej słów miłości
Nie czuje zapachu Twego ciała Aniele.

Lecz treść wbrew pozorom nie jest smutna
Ni romantyczna w oddaniu czeluści
Morał jest rozsądny i wielkoduszny
Bo każdy ból kiedyś się z serca wypuści.

Żyją osobno, bo nie potrafili kochać
Sądzili, że znają się na miłości.
Dwoje dorosłych sądziło, że to takie proste
Ale zabrakło im w tym skromności.

Nie - doświadczenie i nie - dojrzałość
Świadczy o przeżytych skłonnościach kochania
Miłość Cie znajdzie w każdym czasie i okoliczności
I domagać się będzie całkowitego oddania.

Lecz szczęściem zaznanym będą tylko przeżyte chwile
Nic nie trwa wiecznie na skale nieskończoności
Upajaj się, zatem miłości radością
Bo nie ma nic złego w człowieczej próżności.

Tak mnie dzis naszlo sentymentalnie aczkolwiek nie nostalicznie. Zanlazlam nawet odpowiedni cytat, adekwatny to wlasnych odczuc... ...

Tęsknota.

Tak mnie dzis naszlo sentymentalnie aczkolwiek nie nostalicznie.
Zanlazlam nawet odpowiedni cytat, adekwatny to wlasnych odczuc...

"Czy zastanawiał się pan kiedyś, jak silnie związani jesteśmy z przeszłością? Niekoniecznie naszą. Zresztą cóż to jest nasza przeszłość? Gdzie są jej granice? To jest coś w rodzaju bliżej nieokreślonej tęsknoty, tylko za czym? Czy nie za tym, czego nigdy nie było, a co jednak minęło? Przeszłość to tylko nasza wyobraźnia, a wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą. Przeszłość drogi panie nie ma nic wspólnego z czasem, jak się sądzi." Wiesław Myśliwski — Traktat o łuskaniu fasoli




Z kolei reszta to juz sama przyszla, w sensie tworczym. Wiersz nie uwazam za najlepszy, mnostwo winnam w nim dopracowac, ale taki ma dzis byc, choc nie w zupelnosci oddaje glebie mych mysli...

Na stosie płoną ostentacyjne wspomnienia, Mego, a jakze zdeprawowanego istnienia. Władze przyszły zakuc mnie w kajdany I tak niczym bezdomny...

Palenisko

Na stosie płoną ostentacyjne wspomnienia,
Mego, a jakze zdeprawowanego istnienia.
Władze przyszły zakuc mnie w kajdany
I tak niczym bezdomny z ulicy zabrany.

Opluta, brudna, pobita i zhańbiona,
Rytuał inkwizycji zaraz sie tutaj dokona.
Przywiązana do słupa nad paleniskiem,
Pozegnam swiat wraz z jego wyzyskiem.

W myśl dziedzictwa indoeuropejskiego,
Dokona sie zmazanie nazwiaska rodowego.
Na stosie z drewna otulona jadowitym czadem,
Zanim zachłysne sie na wieki tym jadem,

Opowiem niczym filozof Giordano Bruno
Swoją teorie jak mi obraz zycia runął.
Za jego Genesis i moje uczunki żelazne,
Spalone zostana mysli i uczucia kazde.

Obdarta ze skarbnicy uczuc i marzeń. Załosnie na wskroś nedzna i nikczemna. Codzien zmuszona do ciernistych wrazen, Po kamiennej przestrzeni...

Szkarada

Obdarta ze skarbnicy uczuc i marzeń.
Załosnie na wskroś nedzna i nikczemna.
Codzien zmuszona do ciernistych wrazen,
Po kamiennej przestrzeni ma droga daremna.

Skąpana w cierniach i ulewie złudzeń beznamietnych,
Ubrana w nedzne szaty człowieczeństwa.
Szukajaca ludzi poszukujących prawdy i chetnych,
By nie zatracic sie w zmorach przeklenstwa.

Ostentacyjnie ukrywam uczucia dzis w sobie.
Przekraczam progi traumatycznych zdarzen.
Nie powiem jak i gdzie, bo oddalone są w Tobie,
Nie powiem jak dzis pragne i chce marzyc...

Umieram w czesteczce atomowej piekna,
Doszukując sie kłamliwosci i heterycznych aspektów.
W starych listach pisanych niegdys do ksiecia,
Z mozliwoscia postrzegania czterowymiarowych wektów.

Odejdz wiec zmoro śmiertelnie bezlitosna!
Odejdz wyjąca hieno polująca na ofiarę!
Odejdz szkarado z mego serca, załosna!
Zostaw mnie i pozwól odkupic swą karę....

Dosc juz niepotrzebnych reminisencji z przeszłosci! Dosc juz zapatrywan w pretensjonale widma całosci! Dzis staram sie byc wyrozumiała i mąd...

Apel duszy o mądrość nieugiętą Twą

Dosc juz niepotrzebnych reminisencji z przeszłosci!
Dosc juz zapatrywan w pretensjonale widma całosci!
Dzis staram sie byc wyrozumiała i mądrzejsza,
Dzis jestem swym ideałom bardziej wierniejsza.

W pogoni za szczesciem zaplątanym w uwikłane sprawy,
W pogoni za pieknem bedącym kwintesencją naszej postawy.
By ujrzec tą radosc iskierną w Twych oczach,
By ujrzesc wyjscie z sytuacji nie spiąc po nocach.

Opowiedz mi prosze mój Charli co nas czeka za lat pare?
Opowiedz mi prosze jaką ceną bede musiała odkupic swą karę?
Wszak bluźnię codziennie przeciw Tobie ironicznie-protekcyjną postawą.
Wszak Ty codzien ujarzmiarz mnie życzeń mych strawą.

Lecz ja tylko nieszkodliwy kabotyn przy Tobie,
Lecz ja tylko zgrywam sie we własnej osobie.
Na wskroś zdeprawowana swą zagładą nicości,
Na wskroś zniszczona swą rezerwą miłości.

Przybąć na skrzydłach anielskich ratując mą dusze!
Przybąć Charli nasączając me mysli tym co zrobic musze!
Tyś mą ostanią deski ratunkiem myslą przewodnią,
Tyś mym na wieki bratem i siostra przyrodnią...

Do Ciebie swój apel po stokroć wznosze,
Do Ciebie mówie zawsze tylko " Charli Prosze..."
Nawet gdy gorycz napelnia me mysli przeklete,
Nawet wtedy wiem,ze prosby me bedą przyjete.

Uciec gdzies daleko stąd... Schować się w kąciku zapomnienia. Wciąż przez życie iść pod prad, Mając nieustanne chwile zwątpienia. ...

Odnowa Nostalgiczna

Uciec gdzies daleko stąd...
Schować się w kąciku zapomnienia.
Wciąż przez życie iść pod prad,
Mając nieustanne chwile zwątpienia.

Pogrążona w smutku i rozpaczy,
Czekająca na tulące mnie ramiona.
Na tą czułość, która tyle znaczy,
By móc poczuć sie ponownie odnowiona...

Odnowiona w czułych słowach,
Gestach, szeptach i bliskosci,
By móc znów tak Cie pocałowac
I poczuc co to uniesienie w miłosci.

Steskniona jestem za tym co namacalne,
Za tym czego dzis brakuje mi.
Przyjdz i zlóż mi swe serce ofiarne,
Ja odpowiem "Kocham" Ci ...

Teraz tkwie w tym szarym kącie mieszkania,
Teskniąca za czyms nieistotnym dla innych ludzi.
Skulona, placząca, wlewająca smutek wyuzdania,
A jednak zawsze malenka czastka serca sie budzi.

Czekam na rehabilitacje istnienia mego,
Czekam na Ciebie, przyjdz prosze...
Tak potrzebuje do zycia serca Twego,
Bo i ja swe serce do Ciebie unosze...

Mówią,ze nie warto płakać. Mówią,żyj chwilą i ciesz sie z tego co masz. Mówią,ze nic nie warte tego by łkać. Mówią,nie rezygnuj z tego co zn...

Rozpacz Dnia

Mówią,ze nie warto płakać.
Mówią,żyj chwilą i ciesz sie z tego co masz.
Mówią,ze nic nie warte tego by łkać.
Mówią,nie rezygnuj z tego co znasz.

A ja placze i żałuje chwil,
A ja żyje niedoceniając dziś nic.
Pragnąc uciec stąd kilka mil
Bo ja nie chce juz w tym tkwic.

Cieżko dzis mi przeogromnie.
Złudna nadzieja zabija człowieka.
Jutro pewnie juz o tym zapomne,
Mysląc dalej nieustannie co mnie czeka...

Czy ja wymagam tak wiele?
Czy Ty Boże mścisz sie na mnie?
Na mym życiu, umysle, na ciele?
Czy ja tak skrzywdziłam Cie?

Czemu chcesz abym cierpiała?
Czemu pozbawiasz mnie radosci?
Bym tak jak teraz wiecznie egzystowała!
Bez rozwoju sposobnosci!

Odejdz ode mnie na zawsze!
Odejdz bo nie chce Cie znać!
Nie wierze w mysli Twoje zbawcze!
Pozwól spokojnie mi juz spać!

Tak!Jestem nieszczesliwa!
Odebrałes mi radosc dnia!
Potrafie dodac do tego ogniwa,
Spalic cały las do ostatniego pnia...

Wszstko to nic, wieczna niedola!
Dzis los okrutny przeze mnie woła!
Pragne dzis swą zlość i smutek tu wyładować
Pragnę dzis na tych kartkach wylądować.

Wbij mi sztylet jesli łaska, dobij konającego!
Juz dawno nie do Ciebie modlącego.
Jam tak samo zepsuta jak Ty.
Ja dzis wylewam te ogniste łzy!

I Ty upadłeś ze mną najdroższy Aniele,
Bo wymagan świata dla ludzi jest zbyt wiele.
I Ty nie masz siły do codziennej walki
Bo zbyt duzo juz bierzesz na swe barki.

Dzis zostaw mnie samą, bo nie warto!
Cyniczną, obolałą i z dobrych uczuć obdartą.
Dzis pozwól mi popadać w skrajnosc smutku.
I tak nieubłaganie do jakiegos skutku ...

Biegne daleko, uciekam myslami, Chciałam cos powiedziec lecz zbedne są słowa. Żyje dzis tysiąca chwilami. Nie wiem gdzie uciekła czastka, mo...

Bilans Duszy

Biegne daleko, uciekam myslami,
Chciałam cos powiedziec lecz zbedne są słowa.
Żyje dzis tysiąca chwilami.
Nie wiem gdzie uciekła czastka, moja całości połowa.
Uciekam za góry, doliny, rzeki i morza,
Nie wiem po co i w jakim celu, nie wiem, zatraciłam sie.
Szybuje po błekitnych przestworzach,
Płyne niczym mlody delifin, ktory jeszcze nie wie gdzie.
Błądze, bo to naturalna ludzka jest cecha,
W labiryncie, w którym przeciez brak drogowskazów.
Nie ma złudnej nadziei dla czlowieka,
Nie ma reguł, zasad, zakazów i nakazów.
Jest tylko przestrzeń i niebianska polana
I jestem ja - wyobcowana jednostka,
Niczym Gustawa i Ikara wołania,
O pomoc, o pomste, niekiedy drobnostka...
W tej chwili pragne sama pozostac,
By zrozumiec to co czuje
Z samej z soba walce sprostac.
Tego własnie potrzebuje...