google.com, pub-3725043939020698, DIRECT, f08c47fec0942fa0 Memories that remain ...: Singapore
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Singapore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Singapore. Pokaż wszystkie posty

Pozwolę sobie zacytować bardzo ładnie ujęty reportaż jaki znalazłam na onet.pl :  "Singapuru nie da się opisać w żadnym przewod...

Singapurski koktajl nie powodujący kaca.


Pozwolę sobie zacytować bardzo ładnie ujęty reportaż jaki znalazłam na onet.pl : 

"Singapuru nie da się opisać w żadnym przewodniku. Jest jak dobry koktajl: mnóstwo elementów, które co prawda powodują zawrót głowy, jednak na drugi dzień nie ma się kaca.
Zetknięcie z niezwykłą czystością i bogactwem, które w Singapurze są codziennością, może być dla turystów z niektórych części świata dość szokujące. Podobnie jak wszystkie tutejsze zakazy i nakazy. Za zwykłe rzucenie papierka na ziemię można zapłacić 500 dolarów singapurskich. A to trochę boli.

singapur nocą

 Metro obwieszone jest tabliczkami z zakazem jedzenia i picia oraz informacjami z wysokością kar. Na ulicach wyłącznie drogie i błyszczące czystością samochody. Obowiązuje zakaz żucia gumy w miejscach publicznych. O przypadkach żebractwa natychmiast powiadamiana jest policja. Najważniejszym więc powodem, dla którego warto tu przyjechać, jest konfrontacja słowiańskiej niezależności z wszystkimi, pełnymi luksusów ograniczeniami. Trzeba uczciwie też przyznać, że Singapur robi ogromne wrażenie, a wszechogarniająca czystość nieco łagodzi zgiełk wielkiego miasta. Centrum przypomina wymuskane blokowisko dla lalek." 

Reszta tych słownych smakowitości Tutaj. Serdecznie zapraszam.