Mija 45 lat od śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Źle wymierzony skok z peronu wrocławskiego dworca przerwał życie aktora, ale nie zakończy...

Zbigniew Cybulski - romantyk do bólu.

/
0 Comments

Mija 45 lat od śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Źle wymierzony skok z peronu wrocławskiego dworca przerwał życie aktora, ale nie zakończył jego legendy.

Nieżyjący już Zbigniew Cybulski uważany jest za jednego z najwybitniejszych aktorów w powojennej kinematografii polskiej. W 1953 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Artystyczną w Krakowie i rozpoczął pracę w teatrach gdańskich. W 1954 roku był współzałożycielem legendarnego Bim-Bomu, w którym pełnił również funkcję kierownika artystycznego. Na początku lat 60-tych przeniósł się do Warszawy, gdzie początkowo występował w teatrze Wagabunda a później Ateneum. Największą popularność Cybulskiemu przyniosły role filmowe. Wystąpił w tak znanych filmach jak: "Popiół i diament", "Ósmy dzień tygodnia", czy "Rękopis znaleziony w Saragossie". Charakterystyczne postaci, w które się wcielał, nowatorski sposób gry a także specyficzny styl ubioru i zachowania nadały mu status aktora kultowego. Osoba artysty do dzisiaj wzbudza duże zainteresowanie. W 1996 roku przyznano mu pośmiertnie Super Złotą Kaczkę dla najlepszego aktora w historii polskiego kina, a w plebiscycie "Polityki" na najwybitniejszego aktora zajął 4 miejsce.

Zbigniew Cybulski

Nie cierpiał pociągów, być może dlatego, że spędzał w nich tak wiele czasu.
Zżymał się też na porównania z Jamesem Deanem, którego bardzo cenił. Uważał jednak, że choć grają w podobny sposób, różnią się od siebie, że James Dean jest Jamesem Deanem, a Zbigniew Cybulski - Zbigniewem Cybulskim.


Cybulski jawi nam się dziś głównie jako idol, jako człowiek robiący karierę, który w końcu nie jest w stanie unieść popularności.

- Wpływ na to miała rola Maćka .Nie umiał tej sławy udźwignąć, nie wiedział co ma robić, jak grać. Warszawa go nie pokochała, aktorzy teatralni go nie docenili.
Zaczął się alkohol, skończyły ważne, duże role.

- Nie był lekkoduchem . Był romantykiem do bólu, do końca. Bardzo poważnie traktował zadawane mu pytania. Taki był – traktował poważnie wszystko, czym, się zajmował: działalność w organizacjach młodzieżowych, pracę, sport.

Po wielu latach zmagania się z Maćkiem Chełmickim nastąpił wyraźny zwrot: rola w "Rękopisie znalezionym w Saragossie" Wojciecha Jerzego Hasa z 1964 roku została bardzo dobrze przyjęta, zapewne dlatego, że aktor wystąpił w nowym emploi: komedii kostiumowej, co pozwoliło wreszcie uniknąć porównań z "Popiołem i diamentem" Wajdy.
W przeddzień tragicznego wypadku Cybulski dowiedział się, że został wybrany do roli w "Tramwaju zwanym pożądaniem" realizowanym przez telewizję nowojorską... Nie dane było mu jej przyjąć.
Do dziś zostało 35 ról i epizodów filmowych i 9 spektakli telewizyjnych oraz legenda i fascynacja kolejnych pokoleń miłośników kina.




You may also like

Brak komentarzy:

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)