Durbu y - Uznawane jest za „najmniejsze miasto na świecie" o niebywałym urok u i tym samym przyciąga turystów z całego świata. J...

Jakie jest najmniejsze miasto na świecie?

/
15 Comments

Durbuy - Uznawane jest za „najmniejsze miasto na świecie" o niebywałym uroku i tym samym przyciąga turystów z całego świata. Jak na najmniejsze miasto przystało funkcjonuje tu również mikrobrowar mieszczący się w restauracji „La Ferme du Chene", gdzie produkuje się wyśmienite piwo „Marckloff" oczywiście na minimalną skalę, czyli „z browaru prosto na stół". 

Najmniejsze miasto na świecie
 Stare miasto, urokliwe uliczki z romantycznymi zakamarkami, zapach dobrego jedzenia w powietrzu i okolicznościowe targowiska – w tym w szczegółach tkwi urok Durbuy. Oglądając stare kamienice, idąc brukowanymi ścieżkami, spoglądając na rzekę Ourthe, można odnieść wrażenie, że przenieśliśmy się w czasie. Mało tego, absolutnie nie chcemy, by ten czar prysł!

Po spacerze po średniowiecznym centrum warto zajrzeć do Parc des Topiaires. Mieszkańcy Durbuy i tu okazują wybujałe ego, gdy reklamują go jako największy na świecie park figur wyciętych w krzewach, ale trzeba przyznać, że jest fascynujący. Z niezwykłą starannością i wyobraźnią zadbano, by poprzycinane liście przybrały formy zwierząt czy ludzi. Niektóre figury są naprawdę dowcipne!
W zachwyt wprawiają także niezwykłe fontanny niedaleko rynku, umieszczone przy stromych skałach. Turyści, ci nie z cukru, często spacerują między kaskadami wody. Jeśli chcemy obejrzeć zapierającą dech w piersiach panoramę miasta, warto skorzystać z tutejszego tramwaju-autobusu, który zawiezie nas w najpiękniejsze zakątki miasta. Durbuy urzeka zarówno latem, gdy można przysiąść w kawiarenkach i sycić się klimatem miasta, jak i zimą, kiedy w centrum rozpoczyna się rynek bożonarodzeniowy, wprowadzając atmosferę iście bajkową. Miasto nastawione jest na turystykę, więc możemy się spodziewać obsługi na najwyższym poziomie. Dla wygody odwiedzających zbudowano także kilka dużych płatnych parkingów przy wjeździe do miasta (osobiście polecam ten przy Parc des Topiaires – niedrogi i przy centrum).
Durbuy to mekka amatorów spływów kajakowych, wspinaczki (to z myślą o nich powstał Durbuy Adventure), odpoczynku na łonie natury i dobrego jedzenia. Jeśli chcemy oderwać się od zgiełku miasta, nie ma bardziej magicznego miasta w Belgii. Bo jeśli nie Durbuy, to co?

Informacje pochodzą z kilku miejsc z internetu.



You may also like

15 komentarzy:

  1. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealne miejsce na podróż poślubną : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle fantastyczny wpis!
    Tak kusisz,że już sprawdziłam jak daleko tam mam:)
    200 km

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zapowiedziałam mojemu T. , że mam niebywałą ochotę odwiedzić te uroczę miasteczka belgijskie w przyszłym roku - zachecają mnie do tego właśnie pocztówki i odkrywane informacje :) Myśle, że jest tam malowniczo i uroczo, a przede wszystkim dla nas blisko ;)

      Usuń
  4. rzeczywiście jesteś zasypana pocztówkami z Belgii :)

    a o Durbuy dotąd nie słyszałam, ale myślę, że zapadło mi w pamięci na tyle, żeby myśleć o odwiedzinach go kiedyś w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otrzymałam cały komplet pocztówek z prowincji Luksemburg. Ta zdaje się być ostatnią z przedstawionych.

      Ja też bardzo chciałabym jej odwiedzić.

      Usuń
  5. Coraz bardziej mnie przekonujesz do odwiedzenia Belgii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego typu klimatyczne miasteczka są najpiękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, czasem im mniejsze, tym bardziej przytulne.

      Usuń
  7. Nigdy bym nie pomyślała, że Belgia kryje w sobie tyle uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeśli lubisz takie urocze miasteczka to zapraszam do St Andrews w Szkocji :)

    OdpowiedzUsuń

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)