Coś co Cleo lubi najbardziej, czyli trochę historii z pocztówek. Gierłoż było niegdyś siedzibą główną Hitlera. W Europie istniało kilka ...

Wilczy Szaniec

/
3 Comments

Coś co Cleo lubi najbardziej, czyli trochę historii z pocztówek. Gierłoż było niegdyś siedzibą główną Hitlera. W Europie istniało kilka takich kwater głównych Wodza Trzeciej Rzeszy. Większość wojennych kwater, tak jak Wilczy Szaniec, znajdowało się w oddaleniu od dużych miast, wewnątrz dużych kompleksów leśnych, otoczonych jeziorami i bagnami co ułatwiało ukrycie przed oczami pilotów i.prawie niemożliwy dostęp lądem. 

O lokalizacji Wilczego Szańca zadecydowało wiele czynników, między innymi: 
  • las znajdował się w pobliżu granicy ze Związkiem Radzieckim, a plan "Barbarossa" przewidywał atak na ZSRR,
  • obszar Rzeszy Niemieckiej był podzielony na okręgi obronne. Jednym z najbardziej ufortyfikowanym był okręg nr 1 - Prusy Wschodnie. Posiadał on wiele twierdz (Giżycko, Toruń, Kłajpeda, Piława) i tzw. rejonów umocnionych z okopami przeciwpancernymi, zaporami przeciwczołgowymi i zasiekami z drutu kolczastego.
  • obszar był położony w dużym oddaleniu od arterii komunikacyjnych, w starym mieszanym lesie stanowiącym całoroczną, naturalną osłonę obiektów,
  • rozciągające się na wschód Wielkie Jeziora Mazurskie stanowiły naturalną przeszkodę dla wojsk lądowych.



W lipcu 1940 roku twórca "Organisation Todt", 50-letni gen. mjr dr inż. Fritz Todt otrzymał zadanie budowy tajnego obiektu w Die Görlitz (Gierłoż). Inżynierowie Todta byli znakomitymi specjalistami od budowy umocnień wojskowych i bunkrów. Dlatego to właśnie jemu zlecono przygotowanie jednego z najsłynniejszych i najtajniejszych obiektów II Wojny Światowej - kwatery kętrzyńskiej nazwanej "Wilczym szańcem" - "Die Wolfschanze".   


Właśnie w Wilczym Szańcu miał miejsce słynny zamach na Hitlera. W czwartek 20 lipca 1944r. dokładnie o godzinie 12:42 potężny wybuch wstrząsnął kwaterą, w powietrzu fruwały framugi okienne i urwane gałęzie. Bombę z opóźnionym zapłonem przywiózł przybyły na naradę z Berlina pułkownik Claus von Stauffenberg. Eksplozja nie zabiła jednak Hitlera. Doznał on tylko niewielkich obrażeń i był w stanie jeszcze tego samego dnia przyjąć przybyłego z wizytą Mussoliniego

Wszelkie informacje zostały skopiowane z tej strony. Gorąco polecam! 
A za pocztówkę i pamięć serdecznie dziękuje Emilce :)



You may also like

3 komentarze:

  1. Genialna, w sam raz dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię zwiedzać te tajemnicze kwatery Hitlera

    OdpowiedzUsuń

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)