Dawno temu mała Cleo otrzymała wielkiego pluszowego misia od Ojca Chrzestnego. Niestety nie dożył roku. Jej kochany najstarszy brat, lubił...

Historia pluszowego Misia

/
5 Comments
Dawno temu mała Cleo otrzymała wielkiego pluszowego misia od Ojca Chrzestnego. Niestety nie dożył roku. Jej kochany najstarszy brat, lubił rozbierać wszystko na części, myślał,że i w tym wielkim misiu znajdą się jakieś kabelki, śrubki, druciki itd... Rozczarował się wielce ,gdy znalazł tam tylko watę. Niestety misiu nie przeżył tej jakże fascynującej i odkrywczej operacji. Po latach, kiedy to już Cleo stała się Pannicą  do wzięcia, poznała pewnego Amanta, którego widziała 2 razy w życiu, lecz ów amant lubił jej robić niespodzianki i z daleka ( z mazowieckiego do pomorskiego) przysłał jej wielką kartonową pakę , a w niej wielki Brązowy Misio! Jaka to była radość, kiedy zobaczyła go po raz pierwszy i jaki smutek kiedy nie mogła go zabrać ze sobą do IE ;) Jednak w ramach rekompensaty otrzymała dwa mniejsze, które jej do dziś wiernie towarzyszą ;)

Ale nie o tym...wspominki przywołała mi ta pocztówka 
...




You may also like

5 komentarzy:

  1. A mój 22-letni brązowy misio(prezent na 1 urodziny) żyje i ma się dobrze, mimo przyszytego oka, lewej ręki, prawej nogi i odrywającego się ucha :D Tylko z biegiem lat stał się za mały jak na moje ambicje i mój Mężczyzna uległ mojej "sugestii" ofiarowania mi nowszego olbrzyma:]

    OdpowiedzUsuń
  2. Misio piękny, ale te dzieci mnie zawsze przerażają ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie mam miśków. mam za to... siebie. :>

    OdpowiedzUsuń

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)