google.com, pub-3725043939020698, DIRECT, f08c47fec0942fa0 kwietnia 2012 - Memories that remain ...

Wenecja właściwa leży na 118 wysepkach wchodzących w skład archipelagu znajdującego się w samym środku laguny, która zamyka Zatokę Wene...


Wenecja właściwa leży na 118 wysepkach wchodzących w skład archipelagu znajdującego się w samym środku laguny, która zamyka Zatokę Wenecką od strony zachodniej. Jej odległość od lądu wynosi 4 km, od otwartego morza 2 km ma powierzchnię 7 km2, długość nieco ponad 4 km, szerokość ok. 3 km. Miasto podzielone jest na 6 dzielnic zwanych sestieri: San Marco, Castello, Santa Croce, San Polo, Cannare-gio, Dorsoduro, Każda z nich ma własną numerację domów, poprzedzoną numerem dzielnicy. Wyjątek stanowi Wyspa Św. Heleny zabudowana po I wojnie światowej willami, których numeracja zgodna jest z ogólnie przyjętymi zasadami. Z lotu ptaka miasto ma kształt ryby przeciętej ogromną, odwróconą literą S, uformowaną przez Kanał Grandę. Najstarszą część stanowi strefa wokół mostu Rialto, gdzie na początku IX w. przeniosły się władze laguny. Tu na wysokim brzegu (rivo alto rialto) powstało pierwsze skupisko miejskie Citta di Rialto, które wkrótce przyjęło nazwę Venezia. Wenecjanie przeprowadzili najpierw wielkie roboty ziemne, przystosowując istniejący teren do potrzeb przyszłego miasta. Wykopano sieć kanałów, a ziemia z nich została zużyta do podwyższenia i wzmocnienia terenu. W ten sposób zbudowano Kanał Grandę i liczne mniejsze kanały, a powstałe w wyniku tego wysepki umocniono wbiciem wielkiej ilości grubych pali dębowych i jodłowych (sprowadzonych z lasów Dalmacji), na których ustawiano później fundamenty domów i pałaców.


Cechą charakterystyczną, a jednocześnie prawdziwym błogosławieństwem Wenecji, jest brak jezdni zatłoczonych pojazdami, pełnych hałasu i spalin. Komunikacja Wewnętrzna odbywa się drogą wodną, która tworzy sieć 150 kanałów połączonych między sobą. Głównymi arteriami są: Canal Grandę, Canale di Cannaregio i Canale delia Giudecca, którymi kursują stateczki o różnych numerach, pełniące funkcje tramwajów wodnych. Pozostałe kanały są znacznie węższe; mierzą przeciętnie 4-6 m szerokości, umożliwiając przejazd jedynie gondolom, małym motorówkom i niewielkim barkom, zaopatrującym sklepy. Małe kanały noszą charakterystyczne dla dialektu weneckiego nazwy: rio lub riello np. Rio San Barnaba. Funkcję oczyszczania kanałów spełniają częściowo przypływy i odpływy morza (2 razy dziennie), a co pewien czas przeprowadza się gruntowne oczyszczanie dróg wodnych miasta.

Historia jednostek irlandzkich armii brytyjskiej jest dość skomplikowana. Niektóre z nich powstały jeszcze w wieku XVIII. Był to efekt p...

Historia jednostek irlandzkich armii brytyjskiej jest dość skomplikowana. Niektóre z nich powstały jeszcze w wieku XVIII. Był to efekt podboju Irlandii przez Anglików pod koniec wielu XVII w. Irlandia była obszarem biednym, pozbawionym bogactwa naturalnych, stąd dla wielu jej mieszkańców służba wojskowa była interesującą, a czasami wręcz jedyną perspektywą zarobkową. Stopniowo zaczęły powstawać jednostki irlandzkie wchodzące w skład armii brytyjskiej. W okresie Wojen Burskich sformowano nawet irlandzką jednostkę w ramach korpusu Gwardii – Irish Guards – miała to być nagroda za męstwo okazane przez Irlandczyków podczas walk w Afryce. Kolejny raz męstwem odznaczyły się ona na polach bitew I Wojny Światowej.


Sytuacja skomplikowała się w 1922r, kiedy to na mocy porozumień irlandzkich środowisk niepodległościowych z rządem brytyjskim (efekt zakończonej rozejmem w 1921r. wojny o niepodległość Irlandii), południowa część wyspy (dzisiejsza Republika Irlandii) uzyskała status dominium (jako Wolne Państwo Irlandzkie- Irish Free State) w ramach Wspólnoty Brytyjskiej (Commonwealth). Wielka Brytania utrzymała pełną kontrolę tylko nad 6 hrabstwami północnymi, zwanymi potocznie Ulsterem (status ten trwa do dzisiaj) – był to obszar najsilniej skolonizowany przez osadników spoza Irlandii, najsilniej związany z Wielką Brytania, która według swojej racji stanu, nie mogła sobie pozwolić na rezygnacje z kontroli nad nim (Ulster, oficjalnie jako Irlandia Północna nadal pozostaje częścią Wielkiej Brytanii). Wolne Państwo Irlandzkie na mocy referendum przeprowadzonego wśród mieszkańców ogłosiło w 1937r.pełną niezależność jako Republika Irlandii. W międzyczasie, w 1924r. w oparciu o Irlandzką Armię Republikańską (IRA) utworzono armię irlandzką (Defence Forces) – odtąd Irlandczycy mogli służyć w armii swego własnego państwa. 

Jan Amor Tarnowski urodził w 1488 roku na zamku na Górze Św. Marcina pod Tarnowem. Jego ojciec Jan Amor z Tarnowa był kasztelanem krakows...

Jan Amor Tarnowski urodził w 1488 roku na zamku na Górze Św. Marcina pod Tarnowem. Jego ojciec Jan Amor z Tarnowa był kasztelanem krakowskim, a matką Barbara Zawiszanka z Rożnowa, wnuczka sławnego rycerza Zawiszy Czarnego. Z powodu słabego stanu zdrowia i wątłej budowy, ojciec przeznaczył Jana do stanu duchownego i około roku 1500 wysłał na dwór królewski, gdzie pobierał nauki pod opieką kardynała Fryderyka Jagiellończyka, a następnie księdza i późniejszego prymasa Macieja Drzewieckiego, głównego sekretarza kancelarii królewskiej. Po śmierci ojca (1500 r.), matka za namową ks. Drzewieckiego zgodziła się przeznaczyć Jana Amora do służby publicznej. 24 stycznia 1507 roku odbyły się na Wawelu uroczystości koronacyjne Zygmunta I Starego, w których uczestniczył dziewiętnastoletni wówczas Jan Tarnowski.

Na początku XVI wieku Rzeczypospolita prowadziła nieustanne wojny z Tatarami, którzy najeżdżali jej południowo-wschodnie rubieże, a także z Mołdawianami i Wołochami. Na terytoriach ich państw toczyła się rywalizacja polsko-turecka o wpływy w tym rejonie Wschodu.

Jan Tarnowski

Karierę wojskową Jan Tarnowski zaczynał pod rozkazami hetmana Mikołaja Firleja w bitwie pod Orszą (1508 r.), podczas której mimo młodego wieku i braku doświadczenia, dowodził jako rotmistrz oddziałem zaciężnej jazdy. W 1512 roku Jan Tarnowski uczestniczył w bitwach z Tatarami krymskimi pod Łopusznem i Wiśniowcem, dowodzonych przez hetmana wielkiego Mikołaja Kamienieckiego oraz brał udział w wyprawie orszańskiej hetmana Konstantego Ostrogskiego przeciw wojskom moskiewskim (1514 r.). Dowodził w niej jednym z hufców złożonych z młodzieży najsłynniejszych polskich rodów. 8 września 1514 roku pod Orszą stoczona została zwycięska bitwa kawaleryjska w szyku tak zwanym,„starym polskim urządzeniem” pomiędzy wojskami Wielkiego Księstwa Moskiewskiego a armią polsko-litewską. Pierwsze doświadczenia wojenne wyniesione z bitew z Tatarami i wojskami moskiewskimi oraz stosowane metody walki z różnym przeciwnikiem posłużyły Janowi Tarnowskiemu do rozważań teoretycznych na temat wojskowości. W 1518 roku przyszły hetman wyruszył w podróż do Ziemi Świętej odwiedzając po drodze Rzym, gdzie został przyjęty przez papieża Leona X. W czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej Jan Tarnowski odwiedził Betlejem i Jerozolimę. Został tam pasowany na rycerza Grobu Chrystusowego.

Tadeusz Kościuszko jest bohaterem narodowym Polski i Stanów Zjednoczonych . Na jego cześć wybudowano Kopiec Kościuszki w Krakowie, a je...

Tadeusz Kościuszko jest bohaterem narodowym Polski i Stanów Zjednoczonych. Na jego cześć wybudowano Kopiec Kościuszki w Krakowie, a jedno z amerykańskich hrabstw zostało nazwane jego nazwiskiem. Najwyższy szczyt Australii zdobyty przez Pawła Edmunta Strzeleckiego to Mount Kosciuszko (Góra Kościuszki). Generał Tadeusz Kościuszko brał udział w amerykańskiej wojnie o niepodległość oraz w polskich narodowowyzwoleńczych powstaniach.

bohater narodowy tadeusz kościuszko


Tadeusz Kościuszko urodził się 4 lutego 1746 roku w Mereczowszczyźnie. Jego ojcem był Ludwik Tadeusz Kościuszko, miecznik brzeski. Siedziba rodu mieściła się w Siechnowiczach, które to protoplasta Konstanty, dworzanin Zygmunta I miał dostać od swego chlebodawcy. Tadeusz Kościuszko uczęszczał do Kolegium Pijarów w Lubieszowie. Naukę rozpoczął wraz z bratem Józefem w 1755 roku. Po latach przerwy w nauce wstąpił do Korpusu Kadetów Szkoły Rycerskiej, ważnej oświeceniowej placówki edukacyjnej powstałej z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1765 roku. Szkoła Rycerska zapewniała wszechstronne wykształcenie humanistyczne oraz techniczne - sam Tadeusz Kościuszko jako miał korzystać z kursów zaawansowanych z inżynierii, przeznaczonych dla wybitnie uzdolnionych studentów. Szkołę Rycerską ukończył w stopniu kapitana. Kariera wojskowa była jego wyborem podyktowanym życiową koniecznością, gdyż nie posiadał majątku, dlatego też nie mógł też poślubić Ludwiki Sosnowskiej, córki hetmana polnego litewskiego, a schedę po ojcu otrzymał starszy brat. Istotne w jego karierze okazało się wsparcie rodu Czartoryskich, którzy umożliwili mu kształcenie.

Mija 45 lat od śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Źle wymierzony skok z peronu wrocławskiego dworca przerwał życie aktora, ale nie zakończy...

Mija 45 lat od śmierci Zbigniewa Cybulskiego. Źle wymierzony skok z peronu wrocławskiego dworca przerwał życie aktora, ale nie zakończył jego legendy.

Nieżyjący już Zbigniew Cybulski uważany jest za jednego z najwybitniejszych aktorów w powojennej kinematografii polskiej. W 1953 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Artystyczną w Krakowie i rozpoczął pracę w teatrach gdańskich. W 1954 roku był współzałożycielem legendarnego Bim-Bomu, w którym pełnił również funkcję kierownika artystycznego. Na początku lat 60-tych przeniósł się do Warszawy, gdzie początkowo występował w teatrze Wagabunda a później Ateneum. Największą popularność Cybulskiemu przyniosły role filmowe. Wystąpił w tak znanych filmach jak: "Popiół i diament", "Ósmy dzień tygodnia", czy "Rękopis znaleziony w Saragossie". Charakterystyczne postaci, w które się wcielał, nowatorski sposób gry a także specyficzny styl ubioru i zachowania nadały mu status aktora kultowego. Osoba artysty do dzisiaj wzbudza duże zainteresowanie. W 1996 roku przyznano mu pośmiertnie Super Złotą Kaczkę dla najlepszego aktora w historii polskiego kina, a w plebiscycie "Polityki" na najwybitniejszego aktora zajął 4 miejsce.

Zbigniew Cybulski

Nie cierpiał pociągów, być może dlatego, że spędzał w nich tak wiele czasu.
Zżymał się też na porównania z Jamesem Deanem, którego bardzo cenił. Uważał jednak, że choć grają w podobny sposób, różnią się od siebie, że James Dean jest Jamesem Deanem, a Zbigniew Cybulski - Zbigniewem Cybulskim.

Sądzę ,że mało kto wie, zyjąc tutaj na emogracji, jak bogata historię ma Irlandia. Ja sama uświadomiłam to  sobie , dopiero zwiedzając d...


Sądzę ,że mało kto wie, zyjąc tutaj na emogracji, jak bogata historię ma Irlandia. Ja sama uświadomiłam to  sobie , dopiero zwiedzając dość duże i obszerne Muzeum Narodowe w Dublinie, które w głównej mierze jest poświęcone wydarzeniom historycznym tego kraju. Udało mi się zakupić tam parę cennych pocztówek, m.in. upamiętniających wydarzenia z okresu Powstania Wielkanocnego. Spróbuje również Wam nieco przybliżyć trochę zarysów historycznych na ten temat. 

POWSTANIE WIELKANOCNE

„W Imię Boga i zmarłych pokoleń, od których otrzymała swą dawną tradycję narodową, Irlandia, za naszym pośrednictwem, zwołuje dzieci pod swój sztandar i zrywa się do walki o niepodległość.”
z Proklamacji prezydenta Patryka Pearse’a

W Poniedziałek Wielkanocny 24 kwietnia 1916 r. na gmachu Poczty Głównej w Dublinie załopotały irlandzkie flagi. Na stopniach budynku Patryk Pearse, nauczyciel i poeta, od tej chwili prezydent Republiki Irlandii, odczytał Proklamację niepodległości. Irlandia, od wieków jęcząca pod angielskim jarzmem, rozpoczynała swą walkę o wolność.

Patryk był świetnym mówcą, jego tyrady przeciągały tłumy. Jednak Proklamację, swe życiowe dzieło, dzięki któremu miał przejść do historii, czytał drżącym głosem. Doskonale wiedział, że ścieżka, na jaką wkroczył, była drogą bez odwrotu.

pożar poczty dublin


Wielki Tydzień

„Oddajemy sprawę Republiki Irlandzkiej pod opiekę Boga Najwyższego, błogosławieństwa Jego wzywamy dla naszej broni i zanosimy modły, by nikt, kto służy tej sprawie, nie zhańbił się tchórzostwem, nieludzkością ani grabieżą.”

z  Proklamacji prezydenta Patryka Pearse’a
Powstańcy zajęli kilka gmachów w centrum miasta, ale przewaga Brytyjczyków była przygniatająca. Wynik walki mógł być tylko jeden. Uczestnicy insurekcji byli od początku skazani na klęskę. Wiedzieli o tym. Chcieli wszakże, za cenę swego życia, wstrząsnąć sumieniem narodu.

Artyleria brytyjska rozpoczęła huraganowy ostrzał powstańczych dzielnic. W mieście wybuchły pożary. Anglicy rozpoczęli szturm, z wolna wypierając rebeliantów z ich pozycji. Irlandczycy drogo sprzedawali swą skórę. Były wśród nich podziały polityczne, różnie wyobrażali sobie swą odrodzoną ojczyznę – Pearse marzył o Królestwie Irlandii, jego zastępca Jakub Conolly optował za socjalistyczną republiką – teraz jednak walczyli ramię przy ramieniu.

Śmierć zbierała obfite żniwo po obu stronach, również wśród ludności cywilnej. W sumie, wedle różnych ocen, naliczono 312, 450, bądź 582 zabitych (w tym 132 żołnierzy i policjantów brytyjskich), oraz 179 spalonych budynków. Widząc rosnące zniszczenia, będąc świadkiem cierpień mieszkańców ostrzeliwanych dzielnic, Patryk Pearse podjął decyzję o kapitulacji. Ostatnie punkty oporu poddały się 1 maja, w ósmym dniu insurekcji.

Powstańcy nie mieli złudzeń, co do swego dalszego losu. Wszak głównodowodzący sił brytyjskich w Irlandii, generał John Maxwell zapowiadał: „...należy wykopać ogromny dół, do którego wrzucać będziemy ciała rozstrzelanych uczestników tej rebelii...”

budynek poczty w Dublinie

Ofiara

„W tej wzniosłej godzinie naród irlandzki, przez swoje męstwo i karność, i przez gotowość swych dzieci do poświęcenia się za jego sprawę, musi dowieść, że wart jest dostojnego przeznaczenia, do którego jest powołany.”

z  Proklamacji prezydenta Patryka Pearse’a

Powstanie Wielkanocne było krzykiem rozpaczy. Ogół narodu pogodził się z przymusową „integracją”. Szczytem marzeń wydawała się autonomia w ramach brytyjskiego imperium. Na niepodległościowców Pearse’a patrzano podejrzliwie, jako na niebezpiecznych, ogarniętych fanatyzmem nacjonalistów. Powstanie potępili chórem politycy, księża i zwykli obywatele. W szeregach insurekcji w Dublinie stanęło raptem 2000 bojowników. Na prowincji doszło jedynie do kilku drobnych potyczek. W tym czasie 170.000 irlandzkich ochotników przelewało krew za angielskie interesy na frontach Wielkiej Wojny.

Najbardziej bolesny epizod miał miejsce już po zakończeniu walk. Kiedy wojsko brytyjskie prowadziło ulicami Dublina wziętych do niewoli rebeliantów, ze swych kryjówek wyległy tłumy mieszkańców miasta. Na nieszczęsnych jeńców posypał się grad kamieni i odpadków, oburzeni rodacy oblewali ich nieczystościami, częstowali wyzwiskami, obarczali winą za zniszczenia i bezsensowny, ich zdaniem, rozlew krwi...

Potem, w dublińskim więzieniu Kilmainham Gaol, również w Corku i w Londynie, z wyroku sądu wojskowego, zabijano przywódców rewolty. Pierwszego rozstrzelano Patryka Pearse’a, potem piętnastu jego towarzyszy. Poeta Józef Plunkett, ciężko chory na gruźlicę (lekarze dawali mu tylko miesiąc życia), na cztery godziny przed egzekucją poślubił w więziennej celi pannę Grace Gifford. Ostatni zginął Jakub Conolly, socjalista nawrócony z internacjonalistycznych błędów. Ciężko rannego, z amputowaną nogą, przywiązano do krzesła ustawionego przed plutonem egzekucyjnym. Wcześniej pojednał się z Bogiem i przyjął sakramenty.

dublin powstanie wielkanocne

Zmartwychwstanie

„Nie możecie podbić Irlandii. Nie możecie stłumić irlandzkiego pragnienia wolności. Jeśli nasze wysiłki były niewystarczające, aby wygrać wolność, zrobią to za nas nasze dzieci.”

prezydent Patryk Pearse, 2 maja 1916 r., na dzień przed egzekucją

Ledwie umilkły salwy plutonów egzekucyjnych, a na Szmaragdowej Wyspie rozpętała się burza. Doniesienia o nieugiętej postawie skazanych na śmierć patriotów, o koszmarnych warunkach ich uwięzienia wywarły piorunujące wrażenie. Nastroje ludności uległy gwałtownej zmianie. Straconych, za życia oplutych i poniżonych, uznano teraz za bohaterów. Uśpiony naród budził się z długiego snu. Coraz częściej i coraz głośniej domagano się niepodległości. Szybko rozwijały się organizacje konspiracyjne. Gromadzono ludzi i broń.

- Życie pochodzi ze śmierci, a z grobów patriotów rodzą się żywe narody... - powiedział kiedyś Pearse. Ziarno zostało zasiane, teraz nadchodziła pora żniw...


Hołd dla bohatera

„Zwróciłem twarz
ku drodze, co przede mną,
dziełu, które mnie czeka
i śmierci, którą umrę.”


Patryk Pearse – “Renunciation” (tłum. Z. Łanowski)

Poeta, marzyciel, wieszcz, przywódca Powstania Wielkanocnego, pierwszy prezydent Republiki Irlandzkiej Patryk Pearse spoczął w nieoznakowanym grobie. W ostatnich dniach życia potępiony i odrzucony przez większość rodaków, dziś czczony jest jako męczennik wolności, zaliczony do panteonu największych narodowych herosów. Podkreśla się jego mesjanistyczne inspiracje, zafascynowanie Ofiarą Chrystusa, jak też rodzimą historią i kulturą, w tym celtyckimi mitami. Najpiękniejszy, najbardziej przejmujący pośmiertny hołd złożył Pearse’owi przeciwnik - przewodniczący wojskowego składu sędziowskiego z Dublina, który zadziwił wszystkich nieoczekiwaną deklaracją: „Musiałem skazać na śmierć jednego z najwspanialszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem...”



„Wzrastanie” kwiecień 2006
Copyright by Andrzej Solak
www.krzyzowiec.prv.pl

Bardzo długo zwlekałam z pokazaniem tej małej, lecz jakze cennej kolekcji , światu.  Od roku skryte zostały w małym żółtym pudełeczku.  ...

Bardzo długo zwlekałam z pokazaniem tej małej, lecz jakze cennej kolekcji , światu. 
Od roku skryte zostały w małym żółtym pudełeczku. 
Po raz pierwszy poczułam tak wielkie przywiązanie do tych pocztówek do takiego stopnia, że aż chciałam zachować je tylko dla siebie i cieszyć sie swoim skarbem w totalnym odosobnieniu. 
 Nie wiem, skąd te uczucia...ale przyszedł czas aby pochwalić się Wam tym cennym dla mnie nabytkiem...

zabytki kambodża

Kambodża... 
Ten niezwykle ciekawy kraj jest jednym z najbardziej doświadczonych przez historię. Burzliwe czasy wojen domowych, najazdów i eksperymentów społecznych zniszczyły w dużej mierze jego historię i gospodarkę.

Państwo to leży w południowo - wschodniej części Azji i jest to również jeden z najbiedniejszych krajów tego kontynentu. Położone jest na półwyspie, w dorzeczu rzeki Mekong nad samą zatoką Syjamską.

Amersfoort położony jest 53 km na wschód od Amsterdamu i 20 km na północny wschód od Utrecht.132.000 mieszkańców żyje w mieście, a na pr...


Amersfoort położony jest 53 km na wschód od Amsterdamu i 20 km na północny wschód od Utrecht.132.000 mieszkańców żyje w mieście, a na przedmieściach w sumie 250.000 mieszkańców. Amersfoort znajduje się w prowincji Utrecht.



Amersfoort to średniowieczne miasto. Jego historia sięga 1259 roku. Do dziś dnia zachowały się częsciowo  średniowieczne mury miejskie. W średniowieczu miasto było centrum pielgrzymkowym. Almersfoort katedra, to najwyższa wieża kraju i jest największą atrakcją w mieście. Inne atrakcje to   Onze Lievre wieża Vrouwe z 364 kroków.Eern Rzeka przepływa przez miasto, z Monnickeldam do jednego z najlepiej zachowanych ulic, Koppelpoort. Amersfoort oferuje także dobre trasy rowerowe dla rowerzystów, którzy mogą wybierać pomiędzy dłuższe i krótsze trasy.


Amersfoort holandia

Kraków jest miastem z bardzo długą i bogatą historią. Od bardzo wielu lat należy do najbardziej obleganych turystycznie miast w Polsce. ...


Kraków jest miastem z bardzo długą i bogatą historią. Od bardzo wielu lat należy do najbardziej obleganych turystycznie miast w Polsce. Co roku jego walory architektoniczne podziwia kilka milionów turystów. W Krakowie można podziwiać wiele zabytków od Starego Miasta po zamek królewski na Wawelu. Obecnie Kraków już nie jest stolicą państwa polskiego jak to było kiedyś, obecnie zaś jest stolicą administracyjną Małopolski. Dokładnie do roku 1596 roku miasto było stolicą Polski i siedzibą rodziny królewskiej. W Krakowie również znajduje się najstarszy uniwersytety w Polsce, Uniwersytet Jagielloński. Budowa miasta według przekazów historycznych rozpoczęła się na wzgórzu Wawelskim, gdzie powstała pierwsza ludzka osada na tym terenie. Kraków przez wiele lat był uważany za najważniejsze miasto w naszym kraju, dopiero wiek szesnasty i siedemnasty pokazał że w wyścigu o stolicę wygrywa Warszawa. Obecnie bardzo polecany jest Kraków na wizyty turystyczne, gdyż to właśnie tutaj znajduje się ogromna ilość historii o naszym kraju. 


Początki Gdańska sięgają roku 980. Krótko przed świętami Wielkiej Nocy roku 997 pojawił się w tych stronach biskup rodem z Czech, misjonar...

Początki Gdańska sięgają roku 980. Krótko przed świętami Wielkiej Nocy roku 997 pojawił się w tych stronach biskup rodem z Czech, misjonarz Wojciech, znany też pod imieniem Adalbert. Wkrótce zginął z rąk pogańskich Prusów, a jego życie i śmierć opisał benedyktyński mnich z klasztoru na Awentynie - Jan Kanapariusz. Właśnie on zanotował słowa urbs Gydannyzc - odnoszące się do miasta Gdańska, gdzie święty ochrzcić miał dużą liczbę nawróconych. Jest to zarazem pierwsza pisana wzmianka o grodzie nad Motławą.

Zespół grodowo-miejski, a zarazem portowy zaczął się tworzyć na dobre w drugiej połowie dziesiątego wieku. W Gdańsku, rządzonym przez dynastię książąt pomorskich, rodzima ludność słowiańska koegzystowała z coraz to liczniej przybywającymi z zachodu kupcami i rzemieślnikami.

Dzięki staraniom księcia Świętopełka II Wielkiego Gdańsk uzyskał prawa miejskie (lubeckie). Syn tego władcy, ostatni książę Pomorza Gdańskiego - Mściwoj II, zwany też Mestwinem, mocą zawartego w 1282 roku w Kępnie aktu, przekazał swoją ziemię księciu Wielkopolski - Przemysłowi II. Był to akt dużej wagi politycznej, umożliwił bowiem zjednoczenie ziem polskich. W okresie chaosu, jaki zapanował w Gdańsku po śmierci Wacława Czeskiego, kasztelan Bogusza wezwał na pomoc Krzyżaków. Zakonni rycerze po zajęciu zamku dokonali tu w roku 1308 pogromu, który przeszedł do historii jako "rzeź Gdańska".

Długo i z determinacją dążyli gdańszczanie do uwolnienia się spod krzyżackiego panowania. Warto jednak pamiętać, że w czasach zwierzchności Zakonu nad miastem powstał m.in. kanał Raduni, a nad nim istniejący do dziś Wielki Młyn - najpotężniejsza ze świeckich budowli w portowym grodzie. Wymierne korzyści, i to zarówno w okresie panowania krzyżackiego, jak i po zawarciu pokoju toruńskiego, dawała też Gdańskowi przynależność do Związku Miast Hanzeatyckich (1361-1669). Miasto porównywano do lwa, dzielnie strzegącego zasobnego spichlerza Hanzy. 



Po klęsce militarnej Krzyżaków pod Grunwaldem (1410), Gdańsk opowiada się za polskim królem. Kres panowania Zakonu w grodzie nad Motławą przyniesie jednak dopiero rok 1454. Krzyżacy zostają wypędzeni. Król Kazimierz Jagiellończyk nie tylko dokonuje inkorporacji Gdańska do Korony, lecz obdarza jego mieszkańców licznymi przywilejami, z których najważniejszy, zwany "Wielkim", podpisany zostaje w dniu 15 maja 1457 roku. Miasto wzbogaca się o wielkie dobra, będące wcześniej własnością Zakonu. Władze miejskie oraz tutejsi kupcy otrzymują liczne uprawnienia. W herbie miasta, ponad dwoma krzyżami, będzie odtąd widniała królewska korona Jagiellonów.

Reformacja, która dotarła do Gdańska już w latach dwudziestych XVI wieku, radykalnie odmieniła oblicze wyznaniowe grodu nad Motławą. Protestancki Gdańsk zawzięcie zabiega o swobodę wyznaniową i w końcu wolność tę sobie wywalczy. Odtąd tolerancyjne dla innowierców miasto oraz najbliższe jego okolice dawać będą schronienie rozmaitym dysydentom religijnym. Trafią tu liczne rzesze holenderskich menonitów i Szkotów. Przybywać będą hugenoci oraz Żydzi.
   

Tamten dawny, bardzo bogaty i liczący się w Europie Gdańsk - miasto wielu narodowości, odmiennych kultur, religii i języków, najbardziej międzynarodowe ze wszystkich miast Rzeczypospolitej, stanowił jedyną w swoim rodzaju wspólnotę odmienności. Pisarze staropolscy mieli mu za złe kosmopolityzm i hardość względem królów polskich. A jednak w obliczu zagrożenia ze strony Szwedów, miasto, nie bacząc na ofiary i wyrzeczenia, potrafiło okazać stanowczy opór. Oblężony przez Rosjan i Sasów Gdańsk stanął też w obronie honoru i tronu polskiego króla Stanisława Leszczyńskiego w roku 1734.



źródło informacji - http://www.gdansk.pl

Lazurowe Wybrzeże po francusku Côte d'Azur to odcinek wybrzeża Morza Śródziemnego we francuskiej Prowansji (region Prowansja-Alpy-Wy...


Lazurowe Wybrzeże po francusku Côte d'Azur to odcinek wybrzeża Morza Śródziemnego we francuskiej Prowansji (region Prowansja-Alpy-Wybrzeże Lazurowe), rozciągający się od miejscowości Cassis na zachodzie (na wschód od Marsylii) aż po granicę włoską. Nazywane jest również jako Riwiera Francuska, którą odwiedza rocznie przeszło 10 milionów turystów. Spośród wielu miast i miasteczek tego regionu, jest kilka które zasłynęły na całym świecie, tj. Monte Carlo, Antibes, Cannes, Saint-Tropez czy Nicea będąca stolicą Lazurowego Wybrzeża. W każdym z tych miejsc można nie tylko wspaniale wypocząć, ale również spotkać wielu sławnych aktorów, muzyków, polityków czy biznesmenów. Poza tym do najważniejszych ośrodków tego regionu Francji zaliczamy: Tulon, Sainte-Maxime, Saint-Raphaël, Fréjus, Grasse, Monaco, Draguignan, Grimaud, itd. Warto zobaczyć zapierające dech w piersiach czerwone góry masywu Estérel - St-Raphael i Frejus. We wzgórza nad wybrzeżem malowniczo wkomponowane są miasteczka i wioski - Grasse (znane z produkcji perfum), Vence, w którym ostatnie lata życia spędził Witold Gombrowicz, St-Paul de Vence i Bormes-les-Mimosas.



Powstały tu liczne hotele, szczególnie te luksusowe nastawione na bogatą klientelę. Oczywiście jest również wiele miejsc przystępnych cenowo, lecz na ogół Francja nie należy do najtańszych krajów.

Można tu podziwiać piękne i pierwotne krajobrazy nie tylko nadmorskie, ale również rzeczne w dolinie Var. Poza tym warto zwiedzić Park Narodowy Mercantour, jest to górski region oddalony tylko o kilka kilometrów od wybrzeża. Istnieją tu niezwykłe bagna, sadzawki i odnogi rzeczne. Walory tego wspaniałego krajobrazu chronią parki narodowe, takie jak Luberon czy Verdon z największym kanionem w Europie.

Ponadto przebywając na Prowansji możemy podziwiać piękne i bezkresne pola lawendy o niesamowitym zapachu. Charakterystyczne dla tego regionu są płytkie, słone jeziora oddzielone od morza wąskimi mierzejami i są one siedliskiem ptaków wodnych.



Lazurowe Wybrzeże to raj na ziemi, gdzie możemy wspaniale odpocząć, spróbować niesamowitej francuskiej kuchni, pospacerować średniowiecznymi uliczkami, zanurzyć się w lazurowej wodzie, poczuć atmosferę wielkiego świata, a także odkryć niepowtarzalne miejsca, do których będziecie chcieli wracać!

Jest to miasto i gmina położone w południowo-zachodniej Polsce, w województwie śląskim, w powiecie raciborskim, nad rzeką Odrą. Według d...


Jest to miasto i gmina położone w południowo-zachodniej Polsce, w województwie śląskim, w powiecie raciborskim, nad rzeką Odrą. Według danych na koniec 2009 roku, miasto liczyło 56 484 mieszkańców.

Racibórz jest, obok Opola, jedną z historycznych stolic Górnego Śląska, gdzie rezydowali książęta opolsko-raciborscy. Do dzisiaj zachowało się wiele cennych zabytków, m.in. kaplica zamkowa pw. św. Tomasza Kantuaryjskiego, zwana perłą gotyku śląskiego. Miasto jako pierwsze w Polsce i Europie otrzymało certyfikat Systemu Zarządzania Środowiskowego ISO 14001.


Nazwa miasta pochodzi od dwóch znaczeniowo tożsamych słów "rati=walczyć" oraz "boriti=walczyć" i oznacza "walczący na wojnie". Imię Racibor było charakterystyczne we wczesnym średniowieczu dla książąt pomorskich oraz obodrzyckich. Nadawano władcom imię Racibor być może na dobrą wróżbę, aby "walczyli i zwyciężali w boju".

Racibórz zawsze był kulturalną stolicą regionu, do dziś tę tradycję kontynuują Dom Kultury "Strzecha", Młodzieżowy Dom Kultury, Muzeum, Raciborskie Centrum Kultury, Miejska Biblioteka Publiczna oraz Towarzystwo Miłośników Ziemi Raciborskiej. Działalność tych instytucji obejmuje, bowiem nie tylko miasto, ale również placówki kulturalno-oświatowe ziemi raciborskiej. Największą instytucją kulturalną jest jednak Raciborskie Centrum Kultury.

"The Onion News Network" to najpopularniejszy, nadający całą dobę kanał informacyjny w amerykańskiej sieci kablowej, który docie...

"The Onion News Network" to najpopularniejszy, nadający całą dobę kanał informacyjny w amerykańskiej sieci kablowej, który dociera do ponad 100 milionów gospodarstw domowych. Dzięki wszędzie ukrytym podsłuchom i kamerom - zarówno w domach jak i w gabinetach najwyższej rangi urzędników administracji państwowej - "The Onion News Network" jest najpotężniejszym kanałem informacyjnym, który w bezstronny i bezkompromisowy sposób prezentuje wydarzenia, jakie nikt inny by się nie ośmielił. 


Anna Pavlova wybitna baletnica, która wręcz pływała po scenie. Jej interpretacja Umierającego łabędzia z Karnawału zwietrząt uważana jest ...

Anna Pavlova wybitna baletnica, która wręcz pływała po scenie. Jej interpretacja Umierającego łabędzia z Karnawału zwietrząt uważana jest za mistrzowską i do dziś stanowi wzór do naśladowania. Wystąpiła również w filmie The Dumb Girl of Portici.

Żyła krotko i intensywnie. Ze względu na to, że późno rozpoczęła formalną naukę tańca musiała ćwiczyć więcej niż jej koleżanki. Mordercze treningi wyeksploatowały jej ciało i zapewne przyczyniły się do przedwczesnej śmierci.

anna pavlowa z rosji

Taniec był jej miłością, długo zwlekała z zamążpójściem. Kiedy w końcu pokochała z wzajemnością, choroba przerwała jej karierę.

Kiedy na ekrany kin wszedł film „Mamma mia” równie dużo mówiło się o znakomitej kreacji Meryl Streep, co o ciągle porywającej muzyce szw...


Kiedy na ekrany kin wszedł film „Mamma mia” równie dużo mówiło się o znakomitej kreacji Meryl Streep, co o ciągle porywającej muzyce szwedzkiego zespołu „Abba”. Gdyby ktoś nie wiedział skąd grupa pochodzi, to chyba by się nie domyślił. Muzyka idealnie pasowała do gorącej greckiej wyspy otoczonej lazurowym morzem, skąpanej w słońcu. Czy to możliwe, że to piosenki zimnych Szwedów? A może Szwedzi tacy zimni nie są? W końcu „Roxette” też nie grał smętnych kawałków. Podobnie jak „Ace of base”. 

Szwedzi zimni nie są, choć trochę trzymają na dystans. Nie ma mowy o całowaniu na powitanie, ani też o spóźnieniach. Nawet jeśli to tylko pięć minut, należy przeprosić i wytłumaczyć się. Inaczej jest jednak, gdy chodzi o przyjaciół, a szczególnie o rodzinę. Dla Szwedów to dobro najwyższe, wspólne posiłki – święte. Wszyscy słyszeli o bezstresowym wychowaniu. To właśnie szwedzki pomysł pedagogiczny. Rzeczywiście najczęściej stosuje się wychowanie z dużą dozą wolności, ale pewne rzeczy wpajane są małym Szwedom bezwzględnie. Na przykład utrzymywanie czystości. Schludność miast, dworców kolejowych, parków robi na Polakach duże wrażenie. Podobnie jest z dbaniem o zdrowie. Mimo że dzieci w Szwecji, jak ich rówieśnicy na całym świcie, uwielbiają słodycze, to jedzą je tylko w weekendy. Od maleńkości wpaja im się, że cukier niszczy zęby. Jeśli wybierzemy się do Szwecji z dziećmi, nie będą się nudziły. Na Wyspie Ölandna znajdziemy ZOO, park rozrywki, wyspę piratów, park dinozaurów, park baśni i legend, cyrk oraz różnego rodzaju baseny i zjeżdżalnie wodne. W Liseborgu można zaszaleć w największym w Skandynawii wesołym miasteczku, jednej z głównych atrakcji Göteborga. Ze 146-metrową wieży widać panoramę miasta i całą okolicę. Niezapomniana będzie wizyta w świecie Astrid Lindgren, po którym oprowadza sama Pipi Langstrump. W tych wszystkich miejscach jest tak ciekawie, że dorośli też się nie nudzą.

szwecka kultura

Szwedzi bardzo dbają o przyrodę, ekologię, nie znajdziemy w tym kraju wybetonowanych przestrzeni, wszędzie gdzie można wprowadza się naturę, najlepiej, żeby zaglądała w okna. Gdy jednak chcemy spotkać się bliżej ze skandynawską przyrodą, najlepiej udać się na północ. W mieście Kiruna znajduje się Hotel Lodowy, zbudowany w całości z lodu i śniegu. Zrobione są z tych surowców ściany, łóżka, krzesła i stoły. Podobno gościom nie jest zimno, bo śpią pod prawdziwą skórą renifera. Niezapomniane wrażenia czekają też na nas w wiosce Gasa, gdzie znajduje się leśne gospodarstwo Lapończyków. Zgłębimy tam tajniki zajmowania się reniferami, zjemy suszone mięso tych zwierząt i poznamy kulturę Lapończyków, czyli Saamów.

Miasto Jastarnia położone jest w środkowej części Mierzei Helskiej - 13 kilometrów od Helu i 22 kilometry od Władysławowa. Obszar gminy,...


Miasto Jastarnia położone jest w środkowej części Mierzei Helskiej - 13 kilometrów od Helu i 22 kilometry od Władysławowa. Obszar gminy, który zamieszkuje około cztery tysiące osób, wynosi około 800 hektarów. W granicach administracyjnych miasta leżą trzy miejscowości: utworzone w okresie międzywojennym kąpielisko-kurort Jurata, dawna wieś rybacka Kuźnica, oraz główny człon Jastarnia.

Telewizja Półwysep Lato 2007
Obecne centrum miasta składa się z 2 niegdyś oddzielnych miejscowości: Jastarni i Boru.

Dzisiejsza Jastarnia to przede wszystkim turystyka. Bardzo dobrze rozwinięta baza noclegowa złożona z hoteli i pensjonatów i pojedynczych kwater, jest w stanie zadowolić każdego. Przyjeżdżający wczasowicze mogą liczyć na różnorodną ofertę tak noclegową, rozrywkową jak i gastronomiczną.

Coraz wyraźniej widać również chęć wzbogacenia miejscowości o profil uzdrowiskowy. Spora część ośrodków, hoteli i pensjonatów, wyposażona jest już w urządzenia służące rekreacji i zabiegom zdrowotnym. Jak twierdzą specjaliści, klimat półwyspu, działa leczniczo na wiele schorzeń. Świadectwem tego jest istniejący już od lat międzywojennych w Jastarni "Dom Zdrojowy". 



Dzisiejsza Jastarnia, jak chyba wszystkie miejscowości półwyspu, jest nowoczesnym letniskiem. Całe życie miejscowości i jej mieszkańców podporządkowane jest wygodzie i zadowoleniu wczasowiczów, turystów i kuracjuszy. Uwarunkowania makroekonomiczne powodują zmniejszanie się roli rybołówstwa, które w coraz większym stopniu zastępuje obsługa ruchu turystycznego.

Norymberga to największe miasto Frankonii (499 tys. mieszk.), stanowiącej część Bawarii; jedno z większych centrów handlowych Niemiec, l...


Norymberga to największe miasto Frankonii (499 tys. mieszk.), stanowiącej część Bawarii; jedno z większych centrów handlowych Niemiec, liczący się ośrodek przemysłowy. Miasto słynie ze swych tradycyjnych wyrobów cukierniczych (pierników, marcepanów i ciastek zwanych Spekulatius), drewnianych ozdób zdobiących bożonarodzeniowe choinki w całych Niemczech oraz prawdziwych norymberskich kiełbasek. 

Targ w Norymberdze

Norymberga jak większość miast niemieckich specjalizuje się w okresowych targach. Podczas adwentu odbywa się Christkindlesmark, na którym króluje rękodzieło,frankijskie specjalności jak wino, piwo, Schäufele i Nackerte (miejscowe potrawy z wieprzowiny) w tradycyjnych lokalach. Regionalne specjalności w czerwono-białych stoiskach cotygodniowych targów, przyjemność zakupów wokół kościoła Lorenzkirche przy al. Breite Gasse i przy ul. Karolinenstrasse, szlifierze szkła i kaletnicy w Dworze Rzemieślników (Handwerkerhof) - to wszytko można spotkać w Norymberdze. Rzemiosło jest w ogóle związane z Norymbergą od stuleci. Tu powstawały słynne norymberskie jaja, czyli zegarki noszone na łańcuszku na szyi. Chociaż tradycje są już widoczne tylko w muzeum rzemieślniczym Handwerkerhof, to wciąż prezentuje się tutaj wiele cechów rzemieślniczych Można również podejrzeć rzemieślników przy pracy i nabyć ciekawe pamiątki, na przykład blaszane zabawki i skórzane torebki, no i oczywiście przepyszne norymberskie pierniki. Goście skansenu rzemieślniczego mogą pokrzepić się słynnymi norymberskimi kiełbaskami z rusztu w „Bratwurstglöcklein”, najstarszej restauracji kiełbasianej. Dodatkiem może być miejscowe ZOO i delfinarium oraz Teatr Miejski - niosące ze sobą rozrywkę i zabawę.

Latarnia morska w Ustce usytuowana jest tuż przy nadmorskim deptaku przy wejściu na portowe molo.Pierwotnie latarnią była aparatura Fres...


Latarnia morska w Ustce usytuowana jest tuż przy nadmorskim deptaku przy wejściu na portowe molo.Pierwotnie latarnią była aparatura Fresnela z bębnową soczewką i lampą oliwną jako źródło światła, o zasięgu 6 Mm. Była ona podnoszona na maszcie stacji pilotów z 1871 roku. W 1892 roku wybudowano nową, dwukondygnacyjną stację pilotów z przylegającą do niej od południa ośmiokątną wieżą, na której znajduje się biała laterna. Latarnia w Ustce przetrwała bez szwanku II Wojnę Światową i została uruchomiona już 15 listopada 1945 roku. W 1993 roku latarnia morska w Ustce została wpisana do rejestru zabytków. Źródłem światła jest układ optyczny składający się z dwupozycyjnego zmieniacza z żarówkami o mocy 1000W i cylindrycznej soczewki Fresnela o średnicy 1 m. Światło jest widoczne tylko od strony morza.


Szwajcaria jest państwem, które nie ma dostępu do morza. Teren jest górzysty, co powoduje, że warunki życia są tam trudne. W południowej c...

Szwajcaria jest państwem, które nie ma dostępu do morza. Teren jest górzysty, co powoduje, że warunki życia są tam trudne. W południowej części znajdują się Alpy. Natomiast większa część ludności zamieszkująca to państwo zamieszkuje na wyżynie Szwajcarskiej. Występują tam liczne jeziora i rzeki. Klimat panujący na Wyżynie Szwajcarskiej jest raczej umiarkowany. W górach natomiast występują niższe temperatury, a na szczytach Alpejskich lodowiec.

Flora Szwajcarii należy do strefy umiarkowanej, co oznacza, że przeważają lasy mieszane. Układają się, ze względu na ukształtowanie terenu, w piętra roślinne. Fauna Szwajcarii jest typowa dla europejskich lasów mieszanych – występują tam dziki, sarny i jelenie. Można również natknąć się na zwierzynę typowo górską – kozice, świstaki i koziorożce.

atrakcje szwajcarii

Dlaczego warto odwiedzić Szwajcarię?

Szwajcaria, oprócz ciekawego ukształtowania terenu, ma do zaoferowania wiele zabytków. Dużo jest wpisanych na światową listę UNESCO. Każdy z nich jest warty uwagi.

Wiedeń to miasto z historią przez duże H. Każdy odwiedzający to miasto od razu to odczuje, gdyż z historią zetknąć się tu można praktycz...


Wiedeń to miasto z historią przez duże H. Każdy odwiedzający to miasto od razu to odczuje, gdyż z historią zetknąć się tu można praktycznie na każdym kroku. Z każdej strony widać cesarskie godło. Zewsząd patrzą na nas postacie Franciszka Józefa, Sissi i Karola Habsburga. Witryny sklepowe ozdobione są hasłem "Dostawca na Dwór Królewsko-Cesarski". Po prostu każdy tu cofa się w czasie do okresu Cesarstwa Austro-Węgierskiego.

Choć Wiedeń nie jest najtańszym miastem na urlop (zdecydowanie taniej jest np. w równie pięknej Pradze), to turysta znajdzie tutaj naprawdę wiele atrakcji. Jest co oglądać i mówiąc szczerze jednodniowa wycieczka do Wiednia to po prostu wyrzucone w błoto pieniądze. W tym mieście trzeba zatrzymać się na dłużej, warto tu spędzić dwutygodniowy urlop czy wakacje. Wynająć pokój w jednym z licznych hoteli wiedeńskich i metodycznie, jedno po drugim odwiedzać wszystkie ciekawe miejsca. Pochodzić po sklepach, oglądając zawsze najmodniejsze kreacje, zwiedzić okolice Wiednia, gdzie też jest co oglądać.


Warto pamiętać też o typowej austriackiej kuchni, oraz rozrywkach nocnych oferowanych turystom i mieszkańcom Wiednia w równie szerokim zakresie, co zabytki i muzea.


Nationaal Park de Hoge Veluwe (hol. Narodowy Park De Hoge Veluwe) – park narodowy w Holandii, zawarty w trójkącie, którego wierzchołki s...


Nationaal Park de Hoge Veluwe (hol. Narodowy Park De Hoge Veluwe) – park narodowy w Holandii, zawarty w trójkącie, którego wierzchołki stanowią miasta: Arnhem, Apeldoorn i Ede. Jest największym parkiem narodowym Holandii i zajmuje powierzchnię 5500 hektarów. Pomimo iż przestrzennie nie jest aż tak wielki, to jednak pod względem krajobrazowym jest zróżnicowany. Północną połać zajmuje las liściasty i iglasty, ku południowi las rzednie, pojawiają się pojedyncze sosny, jałowiec, czasem brzozy, oraz suche, srebrzyste trawy, charakteryzujące naturalną biocenozę lotnych piasków i wrzosowisk. Ponadto występują moczary, wrzosowiska, wydmy i pagórki. Na terenie parku można spotkać wiele gatunków drzew i roślin rzadko występujących w Holandii. Niektóre z nich osiągnęły całkiem pokaźne jak na ten kraj rozmiary. Ze zwierząt występują tu: jelenie, dziki i muflony[1]. W parku poprowadzono ścieżki piesze i rowerowe (wszystkie z asfaltu). Niektórymi drogami jeździć mogą nawet samochody.



Park został założony w latach 30. XX wieku. Służy dziś mieszkańcom aglomeracji miejskich Randstadu, którzy przyjeżdżają tu w weekendy i wypoczywają, z dala od wielkomiejskiego hałasu.


Parafia pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej w Krokowej należy do archidiecezji gdańskiej, dekanatu żarnowieckiego. Jest jedną z 5 par...


Parafia pw. Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej w Krokowej należy do archidiecezji gdańskiej, dekanatu żarnowieckiego. Jest jedną z 5 parafii leżących w obrębie Gminy Krokowa, a jedną z 8 należących do dekanatu żarnowieckiego. Proboszczem parafii od lata 2008 jest ks. Mariusz Kiniorski.
W centrum Krokowej znajduje się godny obejrzenia neogotycki, poewangelicki kościół parafialny. Pochodzi z połowy XIX wieku. Charakterystyczne są dwie wieże, sprawiające w pierwszej chwili wrażenie zamkowych baszt. Główną patronką krokowskiego kościoła jest Św. Katarzyna Aleksandryjska, natomiast na bocznych obrazach widnieją: Św. Pius X i Św. Wojciech. Obecnie proboszczem krokowskiej parafii jest ks. Kiniorski CR. Odpust parafialny odbywa się w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, w Uroczystość Chrystusa Króla (25 listopada, lub pierwsza niedziela po tej dacie). Krokowski kościół jest atrakcją turystyczną Gminy Krokowa. W kościele godne obejrzenia są podziemia, w których znajdują się szczątki członków rodu Von Krockow. Również warto zobaczyć zabytkowe organy z wieloma piszczałkami różnej wielkości.

krokowa kościół

Miłość to chyba najczęściej wykorzystywany w kinematografii motyw. Gdyby usunąć wszystkie filmy, w których ta wartość pojawia się choćby w...

Miłość to chyba najczęściej wykorzystywany w kinematografii motyw. Gdyby usunąć wszystkie filmy, w których ta wartość pojawia się choćby w najdrobniejszej postaci, nie byłoby co oglądać. W dzisiejszych czasach - kiedy co roku hurtowo powstają dziesiątki wysokobudżetowych produkcji, a ich zarobki liczy się w miliardach dolarów - coraz trudniej o dobrze wyważony film, który ukazałby nowe spojrzenie na miłość, pozwolił oderwać się od monotonnej codzienności, a przy tym pozostał na dłużej w pamięci, niż tylko pierwsze pięć minut po seansie. Właśnie takim obrazem jest "Miasto Aniołów".

Seth jest jednym z wielu aniołów żyjących wśród mieszkańców Los Angeles. Jego zadanie to wsłuchiwanie się w ludzkie myśli, wspieranie potrzebujących i odprowadzanie dusz do nieba. Tak jak inni jest szczęśliwy z tego, co robi. Pewnego dnia, podczas rutynowej wizyty w szpitalu, Seth poznaje doktor Maggie Rice. Młoda lekarka właśnie straciła pacjenta na stole operacyjnym i ponieważ nie może sobie z tym poradzić, obwinia się o jego śmierć. Chcąc pomóc kobiecie w trudnych chwilach, Seth towarzyszy jej na każdym kroku i wspiera swoją obecnością; nie mija wiele czasu, kiedy się w niej zakochuje. Maggie z początku jest zaintrygowana tajemniczym mężczyzną, ale szybko odwzajemnia jego uczucie. Seth postanawia porzucić nieśmiertelność i stać się człowiekiem, aby móc żyć u boku ukochanej. 

miasto aniołów film

Największe w republikach nadbałtyckich miasto rozciąga się na powierzchni 307 km˛, z czego niewiele ponad 0,5 km˛ zajmuje Starówka. Jest n...

Największe w republikach nadbałtyckich miasto rozciąga się na powierzchni 307 km˛, z czego niewiele ponad 0,5 km˛ zajmuje Starówka. Jest niewielka, co jednak w żadnym stopniu nie umniejsza jej uroku. Dość wspomnieć o kompleksach średniowiecznych kamienic kupieckich, Domu Bractwa Czarnogłowych czy też gotyckich kościołach z wieżami sięgającymi nieba. Magnesem przyciągającym do leżącego nad Daugavą miasta jest również secesja. Piękne budowle o płynnych liniach, finezyjnie dekorowane motywami baśniowymi, mitologicznymi i abstrakcyjnymi, określane są mianem pereł architektury ryskiej. Ukoronowaniem starań władz miasta ­było wpisanie Rygi na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO. Znalazły tym samym potwierdzenie słowa Napoleona, który ujrzawszy Rygę, miał wykrzyknąć: „wszak to przedmieścia londyńskie!".

Ryga na Łotwie

Ryga to również miasto zieleni. Łączna powierzchnia terenów zielonych wynosi 7000 ha. Niezliczona ilość skwerków, bulwarów, 15 parków miejskich i 7 leśnych mówią same za siebie. Bez względu na porę roku turyści odwiedzający tę część Europy nie mogą narzekać na brak atrakcji. Latem miasto tętni życiem od rana do późnego wieczora. Kawiarniane ogródki, tarasy i parki oblegane są przez spragnionych odpoczynku ludzi. W zimowe dni, po spacerach zaśnieżonymi uliczkami, podwoje otwierają stylowe knajpki, w których serwuje się ryski balsam, oraz nocne kluby, które cieszą się coraz większą estymą wśród zagranicznych gości.
Okolice Rygi są równie ciekawe jak sama stolica. Wystarczy wspomnieć najbardziej znaną w kraju miejscowość uzdrowiskową, Majori (Jūrmala), czy też senne Salaspils, Polakom znane jako Kircholm.