Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu,że pocztówki stają się skarbnicą wspomnień. Róznych, indywidualnych i niesamowitych. Tak rów...

Francja Paryż

/
10 Comments

Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu,że pocztówki stają się skarbnicą wspomnień. Róznych, indywidualnych i niesamowitych. Tak również bez wątpienia jest z tą pocztówką, bo czy można sobie wyobrazić bardziej magiczne miejsce niż Paryż?


Jako,że pocztówka owa przywedrowała do mnie nie z Paryża, ale z Holandii myśle ,ze warto zaprezentować również bardzo fajne znaczki , jakże różne od tradycyjnego rowerka ;) 


oraz, jak to już mam w zwyczaju, nico fotorelacji z tego magicznego miejsca jakim jest stolica Francji, która była moją niespodzianką urodzinową i zarazem spełnieniem dziecięcych marzeń :) Definitywnie mam sobie za dobrze - ale ciiiiiii....nie narzekam ;)

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Łuku Triumfalnego. Niesamowita monumentalna konstrukcja pośrodku 8 pasowego ronda. Ja się szczerze dziwie - jak oni tam jeżdżą.


Anielskie motywy, nie obeszły się bez mojej uwagi - pod tym względem Paryż jest rajem anielskim.


Widok zaś z góry Łuku był dużo bardziej (jak dla mnie) piorunujący i zjawiskowy aniżeli z samej wieży. 


Słynne "Pola Elizejskie"


Nie zabrakło również egipskich elementów na placu Vendome.


Zmierzamy do Luwru, niestety było zbyt późno i zbyt kilometrowa kolejka aby go zwiedzić tego dnia...ale...wróciliśmy w piątkowy poranek, spędzajac tam cały dzień. 


Tymczasem zwiedzaliśmy zabytkowy Notre Dame


Mój "Pan i Władca" chciał mnie o tyle zadowolić,że ciągnął mnie po każdych muzeach jakie tylko napotkaliśmy po drodze. 


Aż w końcu jest! Moja ukochana, niepowtarzalna - wymarzona.



widoki nieziemskie....oj bałam sie bałam...



Jeszcze parę zwrotów i "looków" na wierze..



.... i "lecimy" dalej obejrzeć pochówek Napoleona... w tym o to miejscu:


i w końcu trafiamy spowrotem do Luwru :)


Tam okazuje litość zmęczonym mnichom ;) 


i zasiadam do uczty ... haha 


ale dość leniuchowania... 



Czy ten bezgłowy posąg ktoś z Was kojarzy ;) ?


A może tą Panią? 


To może tego Pana? 


Myślałam,że oszaleje,ze szczęścia... Ile za tym wejściem kryło się skarbów!!!


Ostatni wieczór w Paryżu spędziliśmy oczywiście przy wierzy


I tak zakończyła się nasza romantyczna przygoda z Paryżem :) 

Niestety zdjęc tylko wybiórcza namiastka, bo jest ich tak dużo, że musiałabym spedzić cały wieczór w umieszczaniu ich na bloga. 



You may also like

10 komentarzy:

  1. wspaniałe zdjęcia i wspomnienia z paryża. eiffel tower ma cos w sobie magicznego pomimo tej całej żelażnej konstrukcji. to pewnie ta cała otoczka jaką jest ona owiana.
    luwru szczerze zazdroszczę, to miejsce, ktorego nie można pominąć w zwiedzaniu.
    czy tam nie bylo zakazu robienia zdjęć? widzę, że masz zdjęcia eksponatów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W Luwrze na szczęście nie. Zdjęć mam całe mnóstwo, nie można było tylko używać lampy błyskowej ze względu na ochronę eksponatów.
    Generalnie sama wierza nie jest niczym specjalnym, choć dość ciekawym ze wg. na konstrukcję. I jak słusznie zauwazyłaś sama historia i otoczka jest na tyle magiczna ,ze przysłania niedociągnięcia. Podobnie jak obraz Mony Lizy. Szału nie ma,jest dosć mały i nie bardzo efektowny aczkolwiek po przeczytaniu "Kodu Leonarda Da Vinci" Brown'a nabrałam dystansu do swej krytycznej wobec niej postawy. Sam Paryż jest na tyle magiczny i ciekawy,że każdy odnajdzie w nim coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chryste Panie - WIEŻA! Mea Culpa!

    OdpowiedzUsuń
  4. ZAZDROSZCZĘ wycieczki przez duże Z :D gdzie takiego Dobrego Duszka od spełniania marzeń można znaleźć?? :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Aktualnie w moim pokoju, pod kołderką...hahaha... Niech ten dobry duszek już lepiej wstanie bo umrę z nudów i tej martwej ciszy.

    OdpowiedzUsuń
  6. eeeeeeee... w takim razie pozostaje mi tylko swojego przycisnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyciskaj, przyciskaj. I to tak solidnie. Wyciśnij ostatnie krople sumienia i miłości... ;)A bedzie Ci dane :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cleo, dziękuję za ten spacer po Paryżu. Mi również przynosi wiele wspomnień. Może będę miał jeszcze kiedyś okazję tam zawitać ponownie. Ach co za miasto!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pocztówka świetna, ale Twoje zdjęcia jeszcze lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze... Pocztówka cudowna, no i te zdjęcia... Moje pragnienie by odwiedzić Paryż z pewnością stanowczo zwiększyło swoje rozmiary po przeczytaniu, a właściwie wchłonięciu Twoego posta :)

    OdpowiedzUsuń

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)