Nauka języka niderlandzkiego to wcale nie tak prosta sprawa. Niemniej jednak, każdy kolejny dzień spędzony nad ksiązkami i płytami uświa...

Niderlandzki, nauka języka.

/
14 Comments

Nauka języka niderlandzkiego to wcale nie tak prosta sprawa. Niemniej jednak, każdy kolejny dzień spędzony nad ksiązkami i płytami uświadamia mi, że nie ma rzeczy niemozliwych i jest to równie dobre wyzwanie aby ujarzmić ludzką niecierpliwość, która niejednokrotnie w tym przypadku wystawiana jest na próbę. 
Systematyczność to podstawa, choćbym miala poświęcić na to jedyne 15 min dziennie, warto się zmuszać, a kiedy zauważa się pierwsze rezultaty, mobilizacja sama przychodzi. 
Słowa pochwały ze strony innych, również są pomocne, bo dają wiarę we własne możliwości, właśnie wtedy , gdy nam jej brak :)

gefeliciteerd
postcard

Bedankt hartelijk
postcard

Wszystkim uczącym się obcego języka, życzę - sumienności, odwagi, mobilizacji i wiary w własne osiągnięcia. 


 Welcome on






You may also like

14 komentarzy:

  1. Och tak, żeby się dobrze nauczyć języka trzeba być bardzo systematycznym i sumiennym. Studiując filologię coś o tym wiem ;) Ucząc się tylko do egzaminów długo bym na uczelni nie została ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha...więc Tobie tego tłumaczyć nie trzeba , filologia jakiego języka?

      Usuń
  2. proficiat :)
    ja zaczęłam się uczyć tego języka dopiero miesiąc temu. na razie to wielka zabawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy miesiąc to dla mnie nie była zabawa, lecz kara - dlaczego ja? co ja tu robię? dlaczego ten język jest taki trudny? Teraz gdy widzę pomału efekty, nauka staje się przyjemniejsza i motywujaca:)

      Usuń
  3. A ja tak długo zabierałam się do nauki holenderskiego, aż w końcu postanowiłam, że wracam do Polski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę Kamilo? Wracasz do Polski? Kiedy?
      Wpadnij jeszcze do Rotterdamu, pora umówić się na jakąś kawę:)

      Usuń
    2. Kontrakt kończy mi się 30.05 i raczej go już nie przedłużę... mam mętlik w głowie, a kawa to świetny pomysł! w styczniu musimy doprecyzować temat, teraz nie opłaca mi się nawet z pracy wychodzić, bo po paru godzinach trzeba wracać:)

      Usuń
    3. Koniecznie :) Może jeszcze zmienisz zdanie co do powrotu , niemniej jednak spotkac się wypada, znam cudowne klimatyczne miejsce gdzie można napic się pysznej kawy:)

      Usuń
  4. oj, systematyczność by mi się bardzo przydała, to jest mój podstawowy problem. jeśli nikt mnie nie zmusi to sama się za to nie zabiorę (ten sam problem mam z jedzeniem owoców - jak ktoś mi już je podstawi pod nos to jem je aż mi się uszy trzęsą) stąd moja samodzielna nauka czeskiego leży i kwiczy.

    ale ostatnio postanowiłam się solidnie wziąć za rosyjski. nie wiem dlaczego, ale pociąga mnie ten język. także i Tobie Marysiu i sobie życzę sukcesów i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dla nie tyle systematyczność co brak cierpliwości stanowi problem, to jednak pokrywa się z drugim , więc wychodzi na to samo. Niemniej jednak w momencie , kiedy uświadamiasz sobie , że musisz(!)jesli chcesz coś osiągnąć nie ma mowy o wymówkach. To jak z dietą - najgorzej jest zacząć i trzeba się zmuszac(!) a potem gdy widzisz, że wysiłki nie poszły na marne, zaczynasz to nawet lubić.

      Przyznam Ci się szczerze, że ja zawsze chciałam nauczyć się rosyjskiego. Pociagał mnie ten jezyk od najmłodszych lat. Zawsze zazdrościłam braciom, że mieli go obowiązkowo w szkole, uwielbiałam gdy mój brat uczył mnie nowych rosyjskich słówek. Kto wie, może kiedyś - chciałabym bardzo:) Tobie życzę tego samego - jezyk to inwestycja w samego siebie, bardzo opłacalna!

      Usuń
  5. the story of my life...bedac w PL chcialam uczyc sie jezykow, wiec studiowalam anglistyke.potem, dziwnym zrzadzeniem losu, wyladowalam w Belgii, gdzie ucze sie francuskiego.moj narzeczony jest hiszpanem, wiec ucze sie tez hiszpanskiego.jednak idzie mi powolutku, bo porozumiewamy sie po angielsku.
    masakra..nie mogilby wszyscy mowic w tym samym jezyku hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chłopak jest z kolei Holendrem , teoretycznie więc powinno być mi łatwiej, ale nauka języka w takiej relacji się zwyczajnie nie sprawdza, więc wiem, o czym mówisz - też rozmawiamy w j.angielskim.

      Usuń
  6. To jak szybko uczymy się nowego języka chyba zależy od tego jak bardzo go lubimy.
    Niestety nigdy nie byłam fanką niemieckiego, holenderskiego również, więc ciężko byłoby mi się ich nauczyć. Obecnie uczę się j.greckiego i uwielbiam to, cieszy mnie, brzmi przyjemnie. Podobnie było z j.hiszpańskim i rosyjskim. Uczyłam się krótko, ale ponieważ to lubiłam, nadal je pamiętam i dobrze ten czas wspominam.

    Pozdrawiam i witam w klubie :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat specjalnie nie mam wyboru. Za angielskim też nie przepadałam a musiałam się nauczyć. Z Niderlandzkim jest podobnie.

      Usuń

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)