Chwile w których umieszczone są nasze wspomnienia Chwile tak ulotne, jak rosa o poranku  Lecz wspomnienia o nich tak trwałe ja...

The Moment

/
2 Comments



Chwile w których umieszczone są nasze wspomnienia
Chwile tak ulotne, jak rosa o poranku 
Lecz wspomnienia o nich tak trwałe jak mur ceglany...


Now's the moment to let go 
of every burden
that weighs me down.

Open my mind releasing

all my worries, all my pain
Far away I soar away

  I float away I fly away 


POLISH VERSION

Spalona słońcem Salamanka to jedno z najstarszych miast Hiszpanii. Słynie z tradycji uniwersyteckiej i mnóstwa zabytków, których bogate fasady wykuto w złotym piaskowcu z pobliskich kamieniołomów (wywoławszy zdjęcia, można odnieść wrażenie, że w laboratorium zaszła pomyłka i odbitki wykonano w odcieniach sepii). W podobnej tonacji utrzymane są okoliczne pejzaże - rozległe, wysuszone słońcem złote pola, z majaczącymi w oddali rudawymi górami (ok. 30 km na południe zaczynają się pierwsze wzniesienia Kordyliery Centralnej). Choć zieleni sporo, wciąż brakuje wody i liście mają popielaty odcień.

Upały są tu nieznośne, stąd niezwykłe przywiązanie mieszkańców do poobiedniej sjesty. Widać ich na ulicach rano oraz od popołudnia do późnej nocy. Propozycja "spotkajmy się o północy w kawiarni" może nas zaskoczyć, ale w Salamance to rzecz normalna (w końcu możemy wyspać się w dzień, więc warto korzystać z chwilowego ochłodzenia). Dla turysty klimat staje się bardziej przyjazny pod koniec sierpnia, gdy upały stają się lżejsze, a wieczory chłodniejsze. Wtedy też miasto przeżywa kilkudniowy nalot bocianów - to jeden z ich ulubionych przystanków na trasie do Afryki. Na dachach i wieżach kościołów zobaczymy setki białych skrzydeł.



ENGLISH VERSION

Sunburned Salamanca is one of the oldest cities in Spain. It is famous for the tradition of the university and a lot of historical sites, rich with gold facade carved into sandstone from nearby quarries. In a similar tone surrounding landscapes are maintained - a vast, sun dried golden fields of reddish mountains (about 30 km south begins the first hill of the Central Cordillera). 

Heat is unbearable here, hence the unusual commitment to after-dinner siesta residents. You can see them on the streets in the morning and the afternoon until late at night. The proposal "meet me at midnight in the cafeteria" can take us by surprise, but in Salamanca is normal (in the end we can sleep during the day, so you might want to use the instantaneous cooling). For tourists the climate becomes more friendly towards the end of August, when the heat becomes lighter and cooler evenings. Then the city has experienced a few days of storks flying time - it's one of their favorite stops on the way to Africa. On the roofs and towers of churches see hundreds of white wings.


 


You may also like

2 komentarze:

  1. Zapraszam Cię serdecznie do mnie ! :)
    Vintageearth
    P.S. Zależy mi na Twojej ocenie i na pewno będę zaglądać do Ciebie!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, czyli jednak skończyłaś swoją modową działalność, szkoda. :( Ale za to będę wpadała tutaj, na Twojego drugiego (hmm.. chyba pierwszego) bloga, obiecuję! :)

    OdpowiedzUsuń

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)