ENGLISH VERSION Postcards help us to share your contents on different places on earth. The correspondence enables us to know ano...

Konkurs / Competition

/
23 Comments
ENGLISH VERSION
Postcards help us to share your contents on different places on earth. The correspondence enables us to know another culture and mentality. Collecting postcards brings us lots of pleasure. Therefore, I would like to hear your observations...

The competition rules are very simple. Write a comment and tell me which country has made the biggest impression on you, either because of the culture, people, celebrities, etc. .. If you have never traveled, write, which country would like to visit and why.
To win a few postcards from Ireland, including a map of Dublin.

Good Luck and Enjoy :) 


POLISH VERSION
Pocztówki pomagają nam dzielić się spostrzerzeniami na temat różnych miejsc na ziemi. Korespondencja umożliwia nam poznanie innej kultury i mentalności. Kolekcjonowanie pocztówek przynosi nam mnóstwo przyjemności. Dlatego chciałabym poznać Wasze obserwacje.

Zasady konkursu są bardzo prostę. Napisz w komentarz i opowiedz mi który kraj zrobił na Was największe wrażenie, czy to ze względu na kulturę , ludzi, sławne postacie itd... Jeśli nigdy nie podróżowałeś - nie szkodzi, napisz, który z krajów chciałbyś odwiedzić i dlaczego.
Do wygrania kilka pocztówek z Irlandii wraz z mapą Dublina.

Powodzenia i miłej zabawy:)









The contest will end on Sunday 1 July 2012 / Konkurs zakonczy się w niedzielę 1 Lipca 2012.





You may also like

23 komentarze:

  1. Miejscem, który chciałabym zwiedzić jest Norwegia. Wybrałam ten kraj, ponieważ fascynują mnie fiordy i surowy klimat, który tam panuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie Bośnia. Pierwsze wrażenie, a raczej spojrzenie- ściana cała po pociskach, a tuż obok zwykły sygnalizator świetlny.. Brrr. Bośnia to połączenie orientu i kultury zachodniej. Tu meczet, tam kościól. Tu zjem tureckie dania, kupię orienatlne ubrania, wypiję wspaniałą mocną kawę, a po drugiej stronie miasteczka można iść na basen czy dyskotekę. W dodatku wszędzie napotyka się przeraźliwie chude koty.. Woda też nie należała do najczystszych; jednak po wizycie w Mostarze i obejrzeniu codziennego pokazu skoków do wody z mostu, a który uczestnicy biorą naprawdę dużo pieniędzy, byłam wręcz zachwycona tym miejcem. Coś niesamowitego. Dotknąć orientu pozostając w Europie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Mateq123:
    Hungary, Magyarország czy Węgry to nazwa państwa leżącego „dwa poziomy” pod Polską, ze stolicą w pięknym mieście – Budapeszcie.
    Wybrałem się tam ubiegłego lata. Jechaliśmy długo, przez: Niemcy, Czechy i Słowacje (jakby ominąć Polskę). Na początku myślałem: co za wiocha? Ale gorąco? O Boże...
    Jednak szybko przekonałem się że się myliłem. Przyjechaliśmy do punktu docelowego – Siofók.
    No i pierwszy powód dla którego Węgry – gościnność. Pani, właścicielka hotelu przywitała nas bardzo mile, porozmawiała, choć znała tyle angielski co ja węgierski.
    Obojetnie gdzie się zgubiliśmy, czegoś nie wiedzieliśmy, nie rozumieliśmy, mieliśmy problem, pytanie czy inne zakłopotanie, Węgrzy zawsze chętni do rozmowy odpowiadali nam chórem.
    Skorzy do rozmowy, towarzyscy i zawsze uśmiechnięci – można by rzec +50 punktów dla Węgier! :)  Zdaniem innych narodów Węgrzy są narodem pomysłowym, zdolnym, wesołym, romantycznym i serdecznym (wiadomość udowodniona że nie kłamię hah:))
    Kuchnia – kolejna cecha charakterystyczna Węgier. W Polsce coraz chętniej gotuje się kuchnię węgierską – czy to leczo czy gulasz węgierski, czasem na „popite” winka trochę. Gołąbki ze śmietaną, zupa z przecieru, brak pomidorów, dużo papryki (Węgry są królestwem papryki. Jest ich tu aż 1000 gatunków ), pyszna kukurydza, zupa rybna z papryką – halaszle czy świetna kasza – to tylko kilka rzeczy które utkwiły mi w pamięci. Lody, desery, ciastka, batony, chipsy czy nawet węgierska túrós táska (bułeczka) czy nawet kávé (kawa) smakowały wyśmienicie.
    Bogata oferta agroturystyczna jak i ta zwykła turystyka. Piękne małe miejscowości jak wymieniony wyżej Siofók (pochodzi od węgierskiego słowa Sió – śluz :)), gigantyczny Budapeszt z piękną wyspą Małgorzaty na której zachwycać możemy się pięknym obiektem pływackim. Baseny termalne przyciągają tysiące turystów.
    Coś co mnie zachwyciło i zasługuję na odrębny akapit jest węgierski parlament (Országház)
    zdjęcie - http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/72/Budapest_Parliament.jpg/800px-Budapest_Parliament.jpg .powierzchnia użytkowa 17 000 metrów kwadratowych, długość – 268 metrów, szerokość - do 123 metrów, a wysokość kopuły - 96 metrów (drugi pod względem wielkości budynek na Węgrzech) 691 pomieszczeń, 29 schodów, 13 wind, 27 wejść i 10 podwórzy na pewno zapiera dech w piersiach. Leży tuż nad Dunajcem w dzielicy Peszt, przy okazji krótkiego rejsu wokół Wyspy Magłorzaty widać go świetnie!
    Czy wiecie , że codziennie używane przez nas narzędzie jakim jest długopis zostało wynalezione przez Węgra László Bíró? :)

    Pozdrawiam, Mateq123

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chciałabym odwiedzić wiele krajów. Ale takim, który chciałabym zobaczyć najbardziej jest Japonia.
    Lubię to azjatyckie państwo, ponieważ jest całkowicie inne. Dla wielu ludzi wydaje się być dziwne (pierwsza zasada internetu: nigdy nie próbuj zrozumieć Japończyków?), jednak chyba za to właśnie je lubię. Za tych ludzi, którzy wychodzą na Harajuku poubierani jak im się rzewnie podoba i nie przejmują się, co ktoś o nich pomyśli czy za te głupie, bezsensowne teleturnieje, które czasem można pooglądać i się pośmiać. Chciałabym zobaczyć w Japonii nie tylko Tokio i wielkie, zatłoczone miasto, ale także spędzić trochę czasu w tych mniej znanych, które słyną raczej z przyrody czy zamków...
    Lubię wiele rzeczy, które pochodzą z tego kraju, tak więc kolejnym powodem, dla którego chciałabym tam pojechać są zakupy :D Na przesyłkę z Japonii mnie nie stać, tak więc wtedy mogłabym się obkupić.
    No i z każdej prefektury, w której bym była, wysłałabym sobie gotochi!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogólnie to zapomniałam się podpisać :/ To o Japonii to od Isskaa

    OdpowiedzUsuń
  6. Lena

    To w sumie bardzo trudne pytanie, bo dzięki postcrossingowi odkryłam wiele krajów, o których nie tyle nie wiedziałam, ile nie brałam ich pod uwagę przy jakichkolwiek planach zwiedzania. Na pierwszym miejscu właśnie dzięki postcrossingowi znalazła się Południowa Afryka. Afryka jako kontynent jest niezwykle ciekawa tak historycznie, etnicznie, jak i krajoznawczo. Czemu akurat ta konkretna Republika? Dzięki Annie, która opowiada mi o niej w tak barwny sposób, że czuję się niemal jakbym tam była.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chorwacja! To jest miejsce, które chciałabym odwiedzić. Powód jest tak naprawdę tylko jeden - dlatego, że stamtąd pochodzą moi przodkowie, przede wszystkim pradziadek, który dał mi nazwisko. Chciałabym zobaczyć miejsce, w którym mieszkał :)

    ven-a

    OdpowiedzUsuń
  8. Luksemburg. Ludzie mili i uśmiechnięci, każdy chętny do pomocy. Zarabia się krocie, a wszystko tanie jak barszcz. Przepiękny kraj, jeszcze nie widziałam miejsca, które byłoby tak śliczne i zielone. Nie ważne, w którym miejscu Luksemburga jesteś - wszędzie, gdzie spojrzysz jest pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Albania, bo nie pasuje ani do Europy ani do Azji. nie jest ani zachodnia, ani wschodnia. nie jest ani muzułmańska, ani katolicka, chociaż panującą religią jest islam,a i katolików jest sporo. bo choć jest muzułmańska, to poza wszędobylskimi meczetami człowiek tego nie odczuwa. natomiast góry, te niedostepne góry to ostoja dzikiego, surowego i groźnego katolicyzmu, który nie ma nic wspólnego z katolicyzmem rozumianym przez nas. i dlatego, że był to pierwszy na świecie kraj ateistyczny.
    Albania, bo wydaje mi się być czymś niesamowitym fakt, że przez tyle lat ludzie stamtąd byli odcięci zupełnie od świata - wmawiano im przez lata, że zewsząd czyha na nich niebezpieczeństwo, że wszyscy dookoła s wrogiem, który ich skrzywdzi, że przekroczenie granicy grozi śmiercią. że ktoś mógł mieć tak chory umysł w XX wieku, żeby coś takiego wymyślić, żeby wybudować bunkry w każdym miejscu kraju pozwalające się w razie potrzeby ukryć tam WSZYSTKIM mieszkańcom kraju. bunkry, których nikt nie jest w stanie rozebrać, bo tak dobrze zostały zbudowane. widok bunkra na samej brzegu morza, prz którym pasą się jak gdyby nigdy nic wychudłe osły to widok, który zapada w pamięć.
    Albania, bo żaden z krajów bałkańskich nie jest tak chaotyczny, zaśmiecony, głośny, brudny, śmierdzący i tłoczny, a jednocześnie jedyny w swoim rodzaju - ukryty pośród wysokich dziewiczych gór, które mało kto zdobywa, pośród zielonych pól i łąk, pełen ludzi, którzy pomogą zawsze i wszędzie, nawet jeśli sami ledwo wiążą koniec z końcem. za ten niesamowity kontrast pomiędzy tym jak to państwo wygląda a jakie tak naprawdę jest, gdy się człowiek w nie odważnie zanurzy.
    Albania, bo uwielbiam te smaki, zapachy, przyprawy, a żaden alkohol nie rozgrzewa tak jak rakija. bo nigdzie nie stopuje się tak przyjemnie jak tam, mimo że stan dróg pozostawia wiele (a właściwie wszystko) do życzenia. bo wszyscy po drodze odradzają jazdę tam "bo mafia wycina nerki na sprzedaż", a mimo to można stamtąd wrócić w jednym kawałku.
    Albania, bo Tirana jest tym czym była Warszawa kilkadziesiąt lat temu, a mimo to jest dumna z tego jaka jest i jak wygląda. bo jest tam - zamiast KFC - AFC, czyli Albanian Fried Chicken, przy którym burgery z KFC wymiękają. bo nigdzie pociągi nie są tak pokraczne, tak powolne i tak zniszczone i jednoczesnie tak tanie i klimatyczne.
    Albania, bo wciąż tam jeszcze nie dotarłam, a jak wiadomo im bardziej coś jest nieosiągalne tym bardziej ma się na to apetyt. nie udało się dwa razy, ale do trzech razy sztuka.
    i na koniec Albania dlatego, ponieważ był to kraj, po którym podróżowała moja mama będąc ze mną w ciąży, więc mam ją po prostu we krwi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja bym najbardziej chciała odwiedzić Japonię :) inspiruje mnie ich architektura, dlatego chcę zobaczyć najsławniejsze zamki, ale także i niesamowite Tokio :) Poza tym chcę zobaczyć moim zdaniem najpiękniejszą odmianę wiśni^^ no i moim zdaniem jest to idealne miejsce do popstrykania jakiś ciekawych zdjęć :)
    marzy mi się też kupienie sobie oryginalnej mangi Naruto i jakimś cudem zdobycie autografu Masashiego Kishimoto, który jest moim największym idolem! pominę już to, że jeśli się tam w końcu wybiorę to, że zakupów też nie będzie końca^^

    keira :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna interesuję się kulturą Azjatycką. Dlatego właśnie marzę o podróży do Japonii oraz Chin. Bardzo chciałabym zobaczyć na żywo te wszystkie kolorowe ulice, poznać ludzi, pozwiedzać i oczywiście zobaczyć jak moja wiedza z książek ma się do rzeczywistości. Chciałabym również nauczyć się tych języków. Wiem niestety, że niektórych dźwięków nie dam rady się nauczyć, bo jestem "za stara", ale na tyle żeby rozumieć proste zdania chyba dam radę ;)
    A z miejsc, które odwiedziłam bezkonkurencyjnie wygrywa Irlandia właśnie. Byłam tam wiele razy ze względu na mieszkającą tam rodzinę. Już podczas pierwszego pobytu zakochałam się w kolorowych uliczkach, wesołych domkach, święcie Patryka, legendach, kamiennych murkach, małych miasteczkach, ogromnych polach, owcach, krętych drogach na szczyty górek i zimnym wietrze na plaży. Chociaż jest to kraj słynący z deszczu jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się, żeby padało podczas mojego pobytu więcej niż trzy dni. Mam nadzieję, że moja przygoda z Zieloną Wyspą jeszcze się nie skończyła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aotearoa, a dla nie będących w temacie, Nowa Zelandia. Ciekawy kraj, którego przepiękne widoki można podziwiać m.in. we "Władcy Pierścieni". Chciałbym zobaczyć Alpy i odwiedzić Wellington. Dzięki postcrossingowi poznałem nawet kilku Maorysów - to autochtoni. Nowa Zelandia to ciekawy kraj, w którym kolonizatorzy z Europy postawili na współistnienie dwóch kultur. No i bardzo bym sobie życzył zobaczyć mecz All Blacks (drużyna rugby), którzy przed meczem tańczą hakę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Włochy! To jest kraj który odwiedziłam i chciałabym jeszcze nie raz tam pojechać. Włoskie jedzenie (pasty)są tam pyszne. Najbardziej teraz podczas upałów tęsknię za lodami w bułce - pychotka. Życie wygląda całkiem inaczej niż u nas. Ludzie mają na wszystko czas, żyją bez pośpiechu. Ciepłe Morze Śródziemne i Tyreńskie poprostu są boskie:) Plaże do wyboru piaszczyste lub kamieniste.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym pojechać na koniec świata czyli... na Bali.
    Ta mała wysepka zawsze mnie intrygowała. Górzysta, z niesamowitymi widokami... Cała zieloniutka. A ja tak bardzo kocham naturę, której niesamowicie brakuje mi mieszkając w dużym mieście...
    Uprawy ryżu, kawy, te wzgórza z ludźmi pracującymi w tych charakterystycznych nakryciach głowy. Aż chciałoby się wziąć od nich kosz i przyłączyć się do pracy. Wszyscy wydają się być przyjaźnie nastawieni pomimo ciężkich warunków życiowych.
    No i coś, co mi jako rękodzielnikowi marzy się najbardziej - słynne targi srebra na Bali, gdzie można dostać ręcznie wykonywanie elementy jubilerskie, niezwykła biżuterię. Marzy mi się móc kiedyś tam pojechać, podotykać, poobcować z tymi cudeńkami.
    Może kiedyś mi się uda, mam nadzieję.... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kilka lat temu obejrzałam z moją siostrą film "Czasem słońce, czasem deszcz" i choć fabuła mnie nie powaliła, to muzyka, stroje, kolory sprawiły, że moim marzeniem jest odwiedzić kiedyś Indie. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to kraj tylko pachnący przyprawami i mieniący się kolorami tęczy sari na ulicach,jakie obrazki można obejrzeć w folderach biur podróży, ale też kraj biedy. Chciałabym pojechać tam aby pobyć z tymi ludźmi (ponoć niezwykle ciepłymi i życzliwymi), poczuć tętno kraju. Interesuje mnie również ich religia i kultura. Zobaczyć na własne oczy Tadz Mahal...

    justys

    OdpowiedzUsuń
  16. Greetings from the Czech Republic :-)
    Aww, this is very simple :) For the first time when I saw movie The Magical Legend of the Leprechauns I fell in love with Ireland :) No matter that I am 20 years old now, I love gnomes and that´s why I fell in love with this country because leprechauns live there :) I love enchanting nature of Ireland with all the shamrocks and wonderful cottages :) Even famous beer Guinness, that´s very different from Czech beer and I would say that´s much bitter :-)
    By the way, I have to say that I have never been to Ireland and it´s my biggest dream to go there :) So I know this country only from my wonderful postcard collection and from my Irish friends :-)
    I really hope that my dream will come true soon and maybe I will meet leprechaun there and he will sing this song to me: Fiddledy, diddledy catch and griddle me, quick or I´ll be gone :) Fiddledy, diddledy catch and griddle me I am a leprechaun <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I have some countries that I'd like to visit, but if I have to narrow them down to two, my pick would be Ireland and Finland, for different reasons, haha..

    Why Ireland? Because.. I fell in love with this country since I first saw "P.S. I Love You", oh myy.. Ireland is soo beautiful, I would like to go down the road Hillary Swank went when she was filming the movie, the "national park" was wonderful! To see such beauty with my very own eyes would be amazing ^o^ I hope that one day, before I die, I have the chance to land my feet on Ireland :)) *to meet the cute donkeys, too! :D*

    And why Finland? Ahahaha.. simply because from my 2 Postcrossing accounts, I find out that I'm most attracted to cards that come from this country :)) Finland has such a large collection of amazing cards which "suits" my taste :D Ohh.. it would be a paradise of postcards when I can go to this country, hahaha :D

    Warm wishes from Jakarta, Indonesia ^o^

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam.
    Krajem, który chciałabym odwiedzić jest Islandia. Jestem nim zafascynowana, odkąd sięgam pamięcią. Islandia jest dla mnie wyspą, ze wszystkich stron owiewaną wiatrami tajemniczości, nieco zapomnianą i zapuszczoną. Często wyobrażam sobie, że już tam jestem, czuję zapach ryb, widzę stare skrzypiące porty i brudnych rybaków z długimi po pas brodami, cumujących ich łodzie do brzegu. W moich wyobrażeniach, Islandii zawsze towarzyszy szarobura pogoda, masywne klify i szumiące drzewa. Mimo iż wikingowie, dawno wymarli ciągle utożsamiam z nimi mieszkańców tego kraju. Wydaje mi się, że stoją oni na jego staży, nie pozwalają dostać się intruzom. Chciałabym posmakować hakarl - sławnej na cały świat, islandzkiej potrawy, składającej się mięsa rekina, dojrzewającego na Słońcu pod pokrywą żwiru. To niesamowite, że jest taki kraj! Fascynuje mnie w nim wszystko - ludzie, przyroda, gospodarka, klimat - wulkany, gejzery wyrastające z mokrego i chłodnego powietrza...
    O niczym tak nie marzę, jak o zwiedzeniu tego niezwykłego kraju, zobaczeniu tego co do tej pory, oglądam tylko oczami wyobraźni...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym zobaczyć Syberię, zimną tajgę, Jakutów, tory kolejowe pośród zmarzniętych lasów Rosji.
    Po przeczytaniu książki Pilipiuka złapała mnie chęć zobaczenia Archangielska. (:

    Annalise

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Najbardziej chciałabym pojechać do Irlandii. Jest to kraj o którym więcej dowiedziałam się od mojego wujka. Piękne zielone krajobrazy, wulkany, wysokie klify, czyste powietrze, masa jezior - to wszystko w jednym kraju. Oglądając filmy czy zdjęcia wyspy moje serce zaczyna bić szybciej:) Wszystko jest przepiękne! Do tego mistyczny nastrój tworzą mgły i częste opady, co jest skutkiem wyspiarskiego państwa... Co więcej, chciałabym poznać ludzi, porozmawiać, powymieniać się doświadczeniami. Ponoć są bardzo przyjaźni i gościnni. Od dłuższego czasu jestem zachwycona celtycką kulturą, a przede wszystkim muzyką. Znam wiele zespołów grajacych irlandzką muzykę folkową, najbardziej natomiast lubię Flogging Molly, jestem pewna, że podróż do Irlandii, pomogłaby mi lepiej zrozumieć teksty i wczuć się w melodię.
    Wszelkie pocztówki, które otrzymuję od postcrosserów z Irlandii są niezwykłe - te z dużych miast oraz te przedstawiające małe, drobne, rzeczy, detale - wszystkie mają TEN niesamowity klimat!
    Podróż do Irlandii byłaby spełnieniem moich marzeń, być może spotkam tam kiedyś zielonego elfa?:>

    OdpowiedzUsuń
  22. To było dla mnie jak spełnienie nierealnego snu. Do Budvy w Czanogórze dotarłem wczesną nocą. Wszędzie ciemno. Tylko zjeżdżając z gór widziałem w oddali mieniące się tysiące świateł. Zbliżały się, zbliżały, aż w końcu dojechałem. Zmęczony zasnąłem jak niemowlę. Rano się budzę, wychodzę przed dom i dreszcze mną zawładnęły. Niesamowity błękit morza, do tego powiew lekkiego wiaterku od strony wody działał kojąco na zbliżający się upał. Działał kojąco i jednocześnie studził emocje. Spojrzałem w drugą stronę a tam ogromne górskie zbocze. Stamtąd przyjechałem w nocy. Teraz to był niesamowity widok, kiedy tak wysoka góra zagłębiała się wprost w tej pięknej modrakowej wodzie. To pierwsze wrażenie- to działające na zmysł wzroku. Za chwilę dochodzi mnie gwar turystów, serbska muzyka Cecy. Wokół było nienaturalnie pięknie. Palmy, oliwki, pod sklepem przekupy sprzedały świeże orzeźwiające figi. Czułem się jakbym był w jakimś raju. Widoki których nie zapomnę do końca życia i ten powiew prawdziwej wakacyjnej atmosfery. Tego nie znajdziesz na molo w Sopocie, ani na promenadzie w Kołobrzegu. Takie uczucie odnajdziesz tylko na czarnogórskim wybrzeżu. Później odkrywałem jego kolejne skrawki i zakątki- za każdym razem zaskakująco piękne, urokliwe i działające niebiańsko na ludzkie zmysły. Od tej pory z utęsknieniem myślę o Czarnogórze jako o moim skrawku ziemi który mnie totalnie zauroczył i dał ponieść uczuciu że jestem w raju.

    OdpowiedzUsuń
  23. aż się serce rwie,Irlandia...wspomnienia...
    fajnie było i kawałek mej historii,właśnie jej dotyczy...

    OdpowiedzUsuń

W statystykach komentarzy mam ponad 400 stron spamu , fajnie ,że mnie odwiedzacie, ale jeszcze milej gdy bedziecie pisac na temat :)
Za każdy wartościowy komentarz dziękuje z całego serducha, to mobilizuje ! :)